Jeden obiad bez mięsa w tygodniu, co najmniej dwie zupy na wywarze warzywnym, mniej smażenia i cukru, nowe zasady w sklepikach oraz ograniczenie telefonów w podstawówkach. Od 1 września 2026 roku szkoły działają według nowych przepisów. W sieci pojawiły się hasła o „zakazie mięsa” i „zakazie zup”, ale rzeczywistość jest bardziej złożona. Sprawdzamy u źródła, co dokładnie się zmieniło i po co wprowadzono te zasady.
Od początku roku szkolnego 2026/2027 obowiązują nowe regulacje dotyczące zarówno żywienia dzieci i młodzieży, jak i korzystania z telefonów w szkołach. Najwięcej emocji budzą stołówki. Podstawą zmian jest rozporządzenie Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 roku.
Wbrew pojawiającym się w internecie opiniom nowe przepisy nie wprowadzają zakazu mięsa w szkolnych stołówkach.
Mięso nadal może być podawane dzieciom. Nowością jest natomiast obowiązek przygotowania co najmniej raz w tygodniu obiadu całkowicie roślinnego, opartego m.in. na nasionach roślin strączkowych.
W praktyce mogą to być dania z fasoli, soczewicy, ciecierzycy czy grochu.
W pozostałe dni w szkolnym jadłospisie nadal mogą pojawiać się mięso, ryby i jaja.
Nie ma również zakazu zup.
Nowe przepisy wymagają natomiast, aby co najmniej dwie zupy w tygodniu były przygotowywane na wywarze warzywnym.
Zupy, sosy i inne potrawy mają być przygotowywane z naturalnych składników. Ograniczone zostało używanie gotowych koncentratów i wysoko przetworzonych baz.
W praktyce oznacza to mniejszą rolę gotowych proszków, mieszanek i koncentratów, które zastępują tradycyjne przygotowywanie posiłków.
Zmiany dotyczą także smażonych potraw.
W ciągu pięciu dni szkolnych można podać nie więcej niż dwie porcje potraw smażonych.
Do smażenia powinien być używany rafinowany olej rzepakowy albo oliwa z oliwek.
Nie jest to więc całkowity zakaz smażenia, ale wyraźne ograniczenie jego częstotliwości.
Nowe zasady obejmują również napoje przygotowywane w szkołach i przedszkolach.
Mogą one zawierać maksymalnie 5 gramów cukrów dodanych w 250 ml gotowego napoju.
Przepisy wskazują też wodę jako podstawowy napój dla dzieci.
W szkolnych jadłospisach ma być więcej warzyw i owoców, produktów zbożowych pełnoziarnistych oraz nasion roślin strączkowych.
Przy komponowaniu posiłków należy też uwzględniać sezonowość produktów.
W miarę możliwości szkoły mają korzystać również z produktów lokalnych i ekologicznych.
Nowe przepisy uwzględniają także dzieci pozostające na diecie roślinnej.
Jeżeli danego dnia szkoła podaje posiłek zawierający mięso lub ryby, powinna zapewnić takim uczniom alternatywną potrawę roślinną.
Nie oznacza to jednak przejścia wszystkich szkół na dietę wegetariańską czy wegańską.
Nowe zasady dotyczą nie tylko stołówek. Zmieniły się również wymagania wobec produktów sprzedawanych w szkolnych sklepikach, bufetach i automatach. Ograniczane są produkty zawierające dużo cukru, tłuszczu i soli.
Większy nacisk położono na kanapki, sałatki, owoce, warzywa, nabiał, produkty zbożowe, orzechy, nasiona, wodę, soki i musy bez dodatku cukru. Dla części produktów ustalono konkretne limity dotyczące zawartości cukru, tłuszczu i soli.
Nowe przepisy dotyczą żywności oferowanej przez szkołę i produktów sprzedawanych na jej terenie.
Nie regulują natomiast tego, co dziecko przynosi do szkoły z domu. Rodzic nadal może przygotować dziecku śniadanie lub przekąskę według własnego uznania.
Od 1 września zmieniły się również zasady korzystania z telefonów w szkołach podstawowych.
Uczniowie podstawówek nie mogą korzystać z telefonów komórkowych i podobnych urządzeń podczas pobytu w szkole związanego z zajęciami.
Ograniczenie obejmuje nie tylko lekcje, ale również przerwy.
Przepisy przewidują wyjątki, m.in. związane z uzasadnionymi potrzebami ucznia.
W szkołach ponadpodstawowych zasady korzystania z telefonów mogą być określane w statutach poszczególnych placówek.
Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że nowe zasady żywienia mają przede wszystkim poprawić jakość diety dzieci i młodzieży.
Chodzi o ograniczenie nadmiaru cukru, soli i tłuszczu oraz zmniejszenie udziału żywności wysoko przetworzonej.
Większa ilość warzyw, produktów pełnoziarnistych i roślin strączkowych ma z kolei sprzyjać bardziej zróżnicowanej diecie i kształtowaniu zdrowych nawyków od najmłodszych lat.
Zmiany mają też znaczenie profilaktyczne. Ich celem jest m.in. przeciwdziałanie nadwadze i otyłości dzieci oraz ograniczanie w przyszłości ryzyka chorób związanych ze sposobem odżywiania.
Podobny cel mają ograniczenia dotyczące telefonów.
Ministerstwo Edukacji wskazuje przede wszystkim na potrzebę zmniejszenia liczby rozpraszaczy, poprawy koncentracji podczas lekcji i stworzenia większej przestrzeni do bezpośrednich kontaktów między uczniami.
Nowe przepisy mają więc zmienić dwie ważne sfery szkolnego życia: to, co dzieci jedzą, i to, jak korzystają z telefonów.
Nie ma całkowitego zakazu mięsa. Nie ma zakazu zup. Są natomiast bardzo konkretne nowe zasady: jeden obiad roślinny w tygodniu, co najmniej dwie zupy na wywarze warzywnym, mniej smażenia, mniej cukru, mniej gotowych koncentratów i większe ograniczenia w korzystaniu z telefonów.
Czy przełoży się to na zdrowsze jedzenie, lepszą koncentrację i spokojniejszą szkołę? To pokaże praktyka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze