Reklama

Nie byli w stanie pokonać mafii śmieciowych, ale mogą uczyć młodzież segregacji i ograniczania odpadów

02/07/2024 11:53

Gminę Wołów, w województwie dolnośląskim, dotknął jeden z najpoważniejszych problemów. Pojawiły się tu mafie śmieciowe, które nielegalnie zwoziły odpady, co mogło doprowadzić do katastrofy ekologicznej i miało wpływ na niekorzystne zmiany klimatyczne. W pobliżu były ujęcia wody pitnej. Do akcji wkroczyło CBŚ aresztując kierowców zwożących śmieci. Urzędnicy poszli inną drogą. Opracowali zajęcia dla dzieci i młodzieży w szkołach uczące czym są niebezpieczne odpady i co robić, aby śmieci było mniej i na czym polega recykling.

Ustawa o segregacji odpadów w Polce weszła w życie w 2012 roku. Niestety mamy z nią ciągle problem. Z braku świadomości ludzi korzystają mafie śmieciowe, które skupują  nieposegregowane śmieci i zwożą je w nielegalne miejsca. Wołów, 20 tysięczna gmina, w powiecie wołowskim, padła ofiarą takiej przestępczości. Urzędnicy przez lata nie mogli poradzić sobie z przywożonymi nielegalnie odpadami. Sprawy utykały w sądach i innych instytucjach wojewódzkich odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Problem, jak się później okazało, dotyczył całego kraju. 

"Zmiana zaczyna się tu, na dole"

Reklama

Brak świadomości ludzi jak bardzo zmieszane odpady, nadmierne ich produkowanie, wpływa na nasze środowisko i klimat, jest największym zagrożeniem dla nas samych. Po prawie 20 latach od wprowadzenia ustawy o segregacji, nadal poziom świadomości kolejnych pokoleń jest bardzo mały.  Wołów, w który "uderzyła" góra nielegalnych śmieci, opracował specjalny program uświadamiania młodzieży i dzieci dotyczący segregacji i ograniczania produkcji śmieci. Odpowiedzialny za realizację programu jest pracownik Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej.

- Hasło promujące naszą gminę to "Zielony Wołów". Problem z nielegalnymi śmieciami spadł na nas jak grom. Ale nie poddaliśmy się, prawnicy poszli drogą prawną, aby zatrzymać proceder, a urzędnicy opracowali system edukacji młodych ludzi, dotyczący segregowania śmieci i ograniczania odpadów - mówi Dariusz Chmura, burmistrz Wołowa. - To tu, na dole zaczyna się zmiana.

Reklama

fot. Paweł Matusiewicz ze stoiskiem PGK podczas pikniku przedszkolnego

Jednym z najważniejszych elementów systemu, o którym wspomina burmistrz Chmura jest współpraca Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Wołowie ze szkołami i przedszkolami. Owocem tej współpracy są cykliczne lekcje prowadzone przez Pawła Matusiewicza, specjalistę ds. marketingu i komunikacji w PGK Wołów.  Plan opracowany przez PGK kładzie nacisk na aktywne uczestnictwo uczniów. Wszyscy obecni mogą brać udział w konkursach i quizach czy krzyżówkach ekologicznych, za które są nagrody. A przykładowe pytania w krzyżówce dla tych najmłodszych brzmią: zanieczyszczenie powietrza unoszące się nad miastem; kolor pojemnika na tworzywa sztuczne i metale; jego siłę zamieniamy za pomocą wiatraków na prąd.

Reklama

fot. Nagrody do wygrania w konkursach

- Bardzo mi się spodobała inicjatywa Pana Pawła, żeby odwiedzić nasze liceum. Mówił nam i przedstawiał sposoby skutecznego recyklingu. Odświeżyłem sobie informacje o prawidłowej segregacji odpadów i stosuje je w życiu codziennym. Sam wykład był bardzo ciekawy i zawierał dużo różnych ciekawostek i interesujących anegdot. Na wykładzie został poruszony temat miast zero-waste takich jak Kamikatsu. Odpady są tam podzielone aż na 34 kategorie. Dzięki temu 80 procent z nich jest używana ponownie. Mam nadzieję, że w przyszłości w Polsce również będziemy mieli takie miasta - mówi Filip, uczeń Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika, w którym prowadzony był jeden z wykładów.

Reklama

- Wykład o ekologii śmieci był niezwykle pouczający i otwierający oczy na problem nadmiernego konsumpcjonizmu oraz jego wpływu na środowisko. Pan Paweł przedstawił konkretne dane i przykłady, które pokazały skalę problemu i konieczność podjęcia działań na różnych poziomach społecznych. Dzięki temu wykładowi zyskałem większą świadomość ekologiczną i motywację do podejmowania bardziej zrównoważonych wyborów na co dzień - dodaje Mateusz.

fot. Jedna z krzyżówek dla przedszkolaków podczas pikniku

Śmieci niszczą nasze zdrowie, zmieniają klimat, degradują środowisko  

Reklama

Trudno sobie wyobrazić, żeby tony śmieci zwożone do lasu, nie miały wpływu na lokalny ekosystem. Mają również negatywny wpływ na całe środowisko i klimat, zarówno pośrednio jak i bezpośrednio. Ich obecność jest kolejną cegiełką w ogólnoświatowym problemie emisji zbyt wielkiej ilości gazów cieplarnianych. Organiczne śmieci, takie jak na przykład żywność, w warunkach bez dostępu tlenu rozkładają się emitując duże ilości metanu, który jest jednym z głównych gazów cieplarnianych. 

Bardzo często osoby odpowiedzialne za dzikie wysypiska śmieci idą o krok dalej i aby zmniejszyć ich wielkość postanawiają je palić. W wyniku tego emitowany jest dwutlenek węgla. Dodatkowo palenie odpadów może produkować wiele innych gazów, które mogą mieć zły wpływ na zdrowie człowieka.

Reklama

Wysypiska śmieci mają również pośredni wpływ na klimat. Oprócz produkcji gazów cieplarnianych oddziałują również na lokalne ekosystemy i mikroklimat. Obecność ton śmieci w środowisku naturalnym, takim jak las może, doprowadzić do wyniszczenia go, a przecież to właśnie lasy, oczywiście te w odpowiednim wieku, są bardzo ważnym elementem w pochłanianiu dwutlenku węgla z atmosfery. Wyciek substancji chemicznych ze śmieci, rozkładanie plastiku to jedne z wielu elementów, które mogą doprowadzić do biodegradacji środowiska. W wyniku istnienia ogromnych ilości śmieci, do gleby przedostaje się wiele nieproszonych związków chemicznych. 

Natura to system naczyń połączonych i wszystko działa w niej jak w zegarku. Czasami niszcząc nawet coś co wydaje się niewielką rzeczą, można przyczynić się do zniszczenia całego ekosystemu w danym obrębie.

Reklama

O mafiach śmieciowych, metodach edukacji o "śmieciach" i ich wpływie na klimat,  opracowanych dla dzieci i młodzieży przez  Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, mówi Paweł Matusiewicz.

fot. Paweł Matusiewicz podczas zajęć prowadzonych w Liceum

 -Robisz z uczniami "eksperymenty ekologiczne". Opowiedz o jakimś najciekawszym, który wzbudził zainteresowanie i widziałeś, że trafił do nich.

- Wykład w szkole dostosowany jest do odbiorców. Staram się, aby zajęcia z najmłodszymi były jak najbardziej aktywne. Zabieram ze sobą różnego rodzaju odpady, a także worki w różnych kolorach. Wspólnie z uczniami możemy dotknąć recyklingu, a uczestnicy biorą aktywny udział w zajęciach. Dla starszych zawsze przygotowuję prezentację i aby ich zaciekawić wplatam w nią różnego rodzaju ciekawostki, które mocno wpływają na wyobraźnie. Oprócz tego daję przykłady z życia codziennego, zwłaszcza z naszej lokalnej społeczności, dzięki czemu uczniowie poniekąd czują się częścią tego, o czym mówimy. Jeśli chodzi o eksperymenty to tak, mam coś takiego przygotowane. Bardziej jednak nazwałbym to pokazem, gdyż zabieram ze sobą zgniatarkę do butelek. Najpierw pokazuję, jak ona działa, a następnie uczniowie osobiście podchodzą i zgniatają przygotowane przeze mnie butelki. To cieszy się zawsze sporym zainteresowaniem i jest niemałym zdziwieniem, jak dużo zgniecionych butelek może zmieścić się w worku, w porównaniu z butelkami niezgniecionymi. Wyznaję więc zasadę, że nauka poprzez zabawę, a także poprzez doświadczenie i aktywny udział w zajęciach.

Reklama

fot. Zajęcia prowadzone w LO im. Mikołaja Kopernika

-Dlaczego niektórzy nadal nie segregują odpadów? Nieświadomość czy może jednak lenistwo?

-Wymieniłbym tu trzy podstawowe czynniki. Pierwszy i według mnie najtrafniejszy to faktycznie lenistwo, chociaż nazwałbym to bardziej wygoda. Ludziom wygodniej jest wrzucić wszystko do jednego pojemnika, natomiast jest to bardzo złe rozwiązanie w kontekście recyklingu i ekologii. Drugim czynnikiem jest niewiedza, gdyż są odpady, które nie są tak oczywiste jak mogłoby się wydawać. Dam tutaj przykład paragonu – wydaje się, że jest to odpad papierowy, natomiast faktycznie powinien on trafić do odpadów zmieszanych. Podobnie sprawa się ma do kartonu po mleku – wydaje się, że odpad powinien trafić do papieru, a faktycznie trafia on do tworzyw sztucznych i metalu. Trzecim czynnikiem jest wspomniana nieświadomość. Ludzie nie są świadomi konsekwencji, jakie niesie ze sobą brak segregacji i często bagatelizują ten problem. Natomiast przyznać trzeba, że widać sporą poprawę w segregacji opadów przez mieszkańców i mogę śmiało stwierdzić, że świadomość ludzi z roku na rok się poprawia.

Reklama

- Czym chcesz przekonać młodych ludzi, że segregacja czy ograniczanie odpadów opłaca się?

- Przede wszystkim mówię im i pokazuję na przykładach, że recykling daje drugie życie odpadom. Na co dzień korzystają z rzeczy, które dzięki odpowiedniej segregacji stają się surowcami, które można ponownie wykorzystać. Powstają z nich chociażby ubrania, narzędzia, opakowania czy też meble. W kontekście dbania o środowisko recykling odgrywa kluczową rolę, zwłaszcza w tych trzech sferach jakimi są: ochrona surowców naturalnych, zmniejszenie liczby wysypisk i ogólnej ilości śmieci, zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza, wody, gleby. Dlatego tak ważne jest dla mnie to, by świadomość ekologiczną rozpoczynać w szkołach już od najmłodszych lat.

Reklama

fot. Piknik Ekologiczny

- A może ludzie nadal nie wierzą, że ich posegregowane śmieci trafiają w odpowiednie miejsca? Tłumaczysz młodzieży co się dzieje z odpadami, które trafiają do recyklingu?

- Tak. Jeśli chodzi o odpady znajdujące się na terenie naszej gminy, to segregacja następuje na etapie każdego mieszkańca. Następnie my odbieramy posegregowane odpady i one trafiają na składowisko, skąd wyruszają w dalszą drogę do specjalnych sortowni. Tam odpady są dzielone i dostają drugie życie i wracają do "obiegu" w formie ubrań, narzędzi itp.

- Wołów segreguje odpady zanim nakazano to w kraju ustawą. Czy poziom segregacji wzrasta na przestrzeni lat?

- Dokładnie tak. 1 stycznia 2012 r. weszła w życie zmiana ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Natomiast Wołów segregował odpady jeszcze przed wejściem w życie nowej ustawy. Przypomnijmy, że każdy mieszkaniec Polski ma obowiązek segregowania śmieci z podziałem na pięć frakcji, takich jak bioodpady, tworzywa sztuczne i metale , papier, szkło oraz odpady zmieszane. Poziom recyklingu wśród mieszkańców stale wzrasta, a gmina osiąga coraz wyższe wartości segregacji.

 - Jakie najczęściej błędy mieszkańcy Wołowa popełniają  podczas segregacji?

 - Najczęstszy błąd, którzy przychodzi mi do głowy to brak zgniatania kartonów. W wielu miejscach kartony nie są zgniecione czy też rozerwane i zajmują o wiele więcej miejsca niż powinny. Kolejna rzecz to plastiki. Ludzie zazwyczaj interpretują żółty kolor jako odpady plastikowe, zapominając o tym, że do tej frakcji zaliczamy także metale. Inny z problemów to brak rozdzielania opakowań. Tutaj można dać przykład torebki papierowo-foliowej na pieczywo. Prawidłowa segregacja polega na rozdzieleniu plastiku od papieru i wrzuceniu oddzielnych części do odpowiednich pojemników. Podobnym przykładem będzie słoik, gdyż nakrętka trafia do pojemnika żółtego, a część szklana do pojemnika zielonego. Błędem, który także się pojawia jest nieświadome wyrzucanie odpadów. Zdarzają się sytuacje, że odpady lądują nie w tych pojemnikach co należy, ze względu na niewiedzę, gdzie dany odpad powinien zostać wyrzucony. Ostatni błąd to bardziej brak segregacji, gdyż zdarzają się sytuacje wrzucania wszystkich opadów bez względu na podział do pojemnika czarnego na odpady zmieszane, a jest to bardzo duży błąd.

 - Ile śmieci w ciągu miesiąca, roku produkują wołowianie i ile z tego jest posegregowanych, a ile nie?

- Statystyki z 2023 roku pokazują, że wołowianie przez cały rok wyprodukowali aż 9000 ton odpadów, z czego aż 4600 to odpady zmieszane. Udało się natomiast osiągnąć poziom segregacji, który na tamten rok wynosił 35%.

 - Edukujecie młodzież, działkowców, mieszkańców wspólnot. Co jeszcze zrobiliście w ostatnim czasie, aby zwiększyć segregację?

- Takich metod mamy kilka. Przede wszystkim zmiana systemu na workowy, kiedy to w zabudowie jednorodzinnej nastąpiła zmiana systemu odbioru i segregacji odpadów. Od tego momentu obowiązuje system workowy, natomiast tzw. "gniazda śmieciowe" zostały zlikwidowane. To wpłynęło bardzo pozytywnie na poziom segregacji odpadów na terenie naszej gminy. Zdecydowanie zachęciła ludzi do segregacji. Widać to doskonale po rosnących poziomach recyklingu. Kolejną metodą jest rozmowa z wspólnotami mieszkaniowymi w sprawie budowy zamykanych wiat śmietnikowych. Sami także pomagamy w realizacji takich projektów, to z kolei powoduje brak podrzucania śmieci, a to pozytywnie wpływa na prawidłową segregację odpadów. Rozmawiamy także z naszymi działkowcami i zachęcamy ich do prawidłowej segregacji, gdyż na ogródkach działkowych także powstają dość spore ilości odpadów. Akcją, która jest dla nas bardzo ważna to edukacja dzieci i młodzieży i moje spotkania z nimi w szkołach.

- Gmina Wołów od kilku lat zmaga się z mafiami śmieciowymi. Co może być przyczyną niechlubnego wywożenia śmieci do lasu. Kto jest za to odpowiedzialny? Można powiedzieć po trochę każdy?

- Ludzie nie zdają sobie sprawy jak szkodliwe dla środowiska jest tworzenie tzw. dzikich wysypisk śmieci oraz z jakimi dalszymi konsekwencjami się to wiąże. Druga sprawa, o wiele poważniejsza, to ucieczka od opłat. Tu mamy do czynienia głównie z przedsiębiorcami, a najczęstsze są odpady budowlane. My każdą sprawę dzikich wysypisk staramy się nagłaśniać, a także swoimi działaniami edukacyjnymi wpływamy na poprawę świadomości wśród ludzi i mocno wierzymy, że proceder wywożenia śmieci do lasu zmniejszy się do minimum lub zniknie całkowicie. Natomiast problem mafii śmieciowych to problem ogólnopolski. Nie ominął on także naszego okręgu i mimo, że zwykle są to sprawy jednostkowe, to jedna okazała się bardzo poważna. Osobiście uważam, że wina poniekąd leży po stronie przepisów prawnych, które zamiast pomagać powodują dodatkowe problemy przy takich wielkich, dzikich wysypiskach. Jeśli nie wiadomo o co chodzi to zazwyczaj chodzi o pieniądze i tutaj sprawa ma się podobnie. Rozchodzi się o wiele milionów złotych. Mam nadzieję, że proceder ten jak najszybciej zostanie ukrócony, a sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

- A w jaki sposób segregacja śmieci może wpływać na środowisko i klimat?

- Segregacja śmieci pozwala wracać niektórym odpadom do ponownego użytku. Na tym polega recykling. W wypadku skutecznej segregacji wiele śmieci trafia do odpowiednich miejsc, w których dostają nowe życie pod postacią na przykład odzieży. W taki sposób recykling zmniejsza produkcję kolejnych, nowych odpadów. Ograniczamy wówczas kwestię wytwarzania nowych materiałów, która często ze sobą niesie przykre konsekwencje dla klimatu w postaci zwiększonej produkcji gazów cieplarnianych. Dodatkowo brak kontroli tego co się dzieje z odpadami ze strony prawnej, może powodować powstawanie wyżej wspomnianych dzikich wysypisk, powodujących degradację lasów, które są ważnym aspektem w kontekście walki z globalnym ociepleniem. Problem leży również trochę po drugiej stronie. Segregacja odpadów to jedno, ale bardzo ważnym aspektem w tym temacie jest również ograniczenie konsumpcjonizmu, aby tych śmieci wychodzących od nas było po prostu mniej. Takie rzeczy jak butelki plastikowe mogą być z dużym powodzeniem zamienione na przedmioty wielokrotnego użytku. 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/07/2024 09:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości