Reklama

O przedsiębiorcach, aborcji, mediach i wyborach samorządowych rozmawiamy z posłanką Polska 2050 Szymona Hołowni

07/01/2024 10:26

Rozmowa z Izabelą Bodnar, posłanką RP.

- Pierwsze tygodnie pracy w sejmie okazały się bardzo pracowite. A która z ustaw była pierwsza i najważniejsza dla Pani?

- Najważniejszą z mojego osobistego punktu widzenia była ustawa o zmianie ustawy o zakazie handlu w niedziele i święta. Była to pierwsza w całości przeprocedowana przeze mnie ustawa, zakończona podpisaniem przez Prezydenta. W obecnym czasie też bardzo aktualna -dzięki niej miliony Polaków mogło zrobić przedświąteczne zakupy w niedziele 10 i 17 grudnia, natomiast pracownicy mogli cieszyć się wolną wigilią. Ważną, przełomową ustawą, która i we mnie i w całej większości parlamentarnej wywołała łzy wzruszenia i ogromną radość była ustawa o finansowania zabiegów in vitro z budżetu państwa. Wreszcie przywróciliśmy nadzieję na szczęśliwe rodzicielstwo tysiącom polskich par, które mają problemy z zajściem w ciążę. Przegłosowanie tej obywatelskiej ustawy to nasz duży sukces.

Reklama

- Ile kobiet rocznie skorzysta Pani zdaniem z in vitro?

- Z in vitro, które było refundowane za rządu PO-PSL w latach 2013-16 skorzystało 19,6 tys. par. Urodziło się z nich 22 tys. dzieci. To daje średnio 6,5 tys. par rocznie. Myślę, że w kolejnych latach możemy spodziewać się podobnego, a pewnie i lepszego wyniku. Pary pozbawione możliwości skorzystania z in vitro wreszcie będą mogły dać sobie szansę na rodzicielstwo, nie ponosząc przy tym kosztu rzędu kilkunastu tysięcy zł, bo tyle, w zależności od kliniki może kosztować ten zabieg.

Reklama

- Kiedy zmiany ważnych ustaw dla przedsiębiorców jak "składka zdrowotna".

Czy jest szansa na jej wprowadzenie od nowego roku?

- Jesteśmy już po pierwszych konsultacjach sejmowych z przedsiębiorcami. W Komisji Gospodarki i Rozwoju, której jestem członkiem dyskutujemy o najpilniejszych rozwiązaniach, które wprowadzić trzeba już od nowego roku - składka zdrowotna z pewnością do takich należy.

- A co z podniesieniem kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. Opozycja już grzmi, że to będzie kolejna niespełniona obietnica rządzących.

Reklama

- Obecnie rządząca, nowa koalicja składa się z kilku politycznych frakcji - każdy do wyborów szedł z własnymi obietnicami, jedne się pokrywały, inne nie do końca. Na podniesienie kwoty wolnej od podatku aż do 60 tys. zł w tym momencie nie możemy sobie pozwolić, ze względu na wciąż jeszcze wysoką inflację. Taka zmiana oznaczałaby, że każda osoba, która zarabia dzisiaj około 6 tys. zł, nie będzie płaciła podatku dochodowego. To ogromny ubytek pieniędzy, które przekazane zostałyby do budżetu państwa. Takie działanie byłoby działaniem proinflacyjnym, które odbije się na kosztach kredytów, usług, edukacji, zdrowia, cenach towarów. Takie rozwiązanie oznacza też znaczny ubytek dla finansów samorządów, który nie zostanie im zrekompensowany. Jednak nie chcemy zostawiać obywateli z poczuciem, że koalicja nie spełnia obietnic. Alternatywą może być np. rodzinny PIT, w którym wysokość podatku, próg podatkowy, kwota wolna zależeć będzie od liczebności rodziny. Im więcej dzieci, tym mniejszy podatek. Rodziny 3+ byłyby wówczas zwolnione z płacenia podatku dochodowego.

- Kiedy rozmawiamy, pracownicy TVP z politykami okupują budynek telewizji. Czy tak wyobrażała Pani sobie zmiany wprowadzane przez Sejm w polskich mediach?

Reklama

- PiS szykował się na wielką batalię, ich dziennikarze koczowali na korytarzach w oczekiwaniu na "bitwę o TVP", a wychodzi na to, że wystarczyło, aby Minister Kultury Bartłomiej Sienkiewicz, dogadał się z panami w ochronie, aby wpuścić do siedziby TVP nowych dziennikarzy i z panami z serwerowni, żeby odłączyli kabel TVP1. Wtargnięcia, symulacje napaści na posłankę Borowiak, pseudoprotesty, na których zjawia się grupka osób - to wszystko szopka, która na szczęście nie potrwa długo. Likwidacja TVP i zastąpienie PiS-owskich "dziennikarzy" prawdziwymi dziennikarzami to duży krok naprzód.

- "Afera wiatrakowa". Była czy nie? Przypomnijmy chodzi o zmianę ustawy, która umożliwiłaby stawianie wiatraków 300 metrów od gospodarstw domowych.

Reklama

- "Afera wiatrakowa" to określenie na wyrost, jednak nie da się ukryć, że projekt ustawy nie był, jak to projekt do końca dopracowany. Obawiając się decyzji Prezydenta o podpisaniu, a właściwie o niepodpisaniu, dwie ustawy - o zamrożeniu cen energii i ustawa wiatrakowa, zostały sklejone w jedną. To był błąd, bo ta druga wymagała większych konsultacji i zmian. Pamiętajmy jednak, że zaprezentowany został jedynie projekt, w którym można było wprowadzać poprawki. Głos mediów był jednak na tyle doniosły, że określenie "afera wiatrakowa" było cytowane wielokrotnie i poszło do mainstreamu.

- Przed nami wybory samorządowe. Powstanie w powiecie wołowskim lista do gmin i powiatu składająca się z reprezentantów Waszej partii czy koalicji Trzecia Droga?

Reklama

- Nie ma jeszcze decyzji w sprawie startu, pod wspólnym szyldem Trzeciej Drogi. Jako Polska 2050 Szymona Hołowni i PSL mamy osobne kluby parlamentarne. Współpracujemy ze sobą jednak blisko. Publikowane sondaże również pokazują prawie 20 % poparcia dla naszego koalicyjnego komitetu. Wszystko okaże się już za kilka tygodni. Jestem przekonana, że władze naszych partii podejmą najlepsze z możliwych decyzji. Na pewno w powiecie wołowskim zaznaczymy wyraźnie swoją obecność. Michał Gołąb - radny powiatu wołowskiego, jest jednocześnie Sekretarzem Regionu Dolnośląskiego Polski 2050 Szymona Hołowni i znając jego zaangażowanie, drużyna Polski 2050 czy to w koalicji z PSL-em czy samodzielnie, z pewnością odegra znaczącą rolę w najbliższych lokalnych wyborach samorządowych.

- Będziecie wystawiać swoich kandydatów na burmistrzów i wójta?

Reklama

- Oczywiście, że tak. Wybory parlamentarne to dopiero początek naszej drogi. Musimy mieć teraz reprezentantów w samorządzie, żeby dokończyć to, co zaczęliśmy w Sejmie, czyli proces uzdrawiania naszego Państwa. Polska 2050 to obecnie trzecia siła na polskiej scenie politycznej. To duże zobowiązanie i chcemy się z niego wywiązać.

  - Na koniec zapytam, jak widzi Pani zmianę ustawy aborcyjnej? Po słowach marszałka sejmu Szymona Hołowni i posła Roberta Biedronia, widać, że koalicyjne poglądy na ten temat rozjeżdżają się. Przypomnijmy, Biedroń nazwał publicznie marszałka tchórzem.

Reklama

- Jako Polska 2050 od początku podkreślaliśmy, że w tej sprawie chcemy zapytać o zdanie Polki i Polaków w ogólnopolskim referendum. To, co trzeba zrobić natychmiast i z tym zgadzamy się wszyscy w Koalicji 15 Października to unieważnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który w 2020 roku zakazał aborcji. Osobiście jestem za tym, żeby aborcja była legalna bez względu na powód do 12 tygodnia ciąży. Tak też będę głosować. Nie jestem w tym odosobniona - podobnego zdania są też inni posłowie naszego klubu. W Polsce 2050 jesteśmy umówieni, że w sprawach światopoglądowych, także w sprawie aborcji, wszyscy posłowie głosują jednak według własnego sumienia.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama

Marta Ringart-Orłowska

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości