Reklama

Ostatnia taka zima na drogach wojewódzkich? Umowa z powiatem dobiega końca i chcą tego obie strony

06/02/2026 13:52

Gołoledź w powiecie wołowskim obnażyła, jak kruche bywa bezpieczeństwo na drogach w ekstremalnych warunkach pogodowych. O kulisach zdarzeń z 5 lutego mówił w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" szef Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, Mateusz Masłowski.

– 5 lutego mieliśmy kilka krytycznych punktów, ale uważam, że służby DSDiK poradziły sobie – mówi Masłowski. Najpoważniejsza sytuacja miała jednak miejsce w powiecie wołowskim. Doszło tam do kumulacji zdarzeń: piaskarka wpadła do rowu, a karetka z pacjentem utknęła w korku na około 10 godzin, jadąc z Głogowa do szpitala w Lubiążu (chodzi o Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Lubiążu przyp. red.).

Karetka w lodowym korku

Jak relacjonuje portal glogow.naszemiasto.pl, w nocy ze środy na czwartek zespół ratownictwa medycznego odebrał pacjenta z Głogowa. Padający deszcz szybko zamarzał, zamieniając trasę DW 338 w lodowisko. Około godziny 2 w nocy karetka natrafiła na korek, w którym stały również samochody osobowe i ciężarówki.

Reklama

– Cały czas byliśmy w kontakcie z załogą oraz ze wszystkimi służbami, ale sytuacja drogowa była tak trudna, że nie było możliwości skutecznej interwencji – mówi Julia Wach, rzeczniczka Pogotowia Ratunkowego w Legnicy.

Dopiero około godziny 12:30 ruch zaczął się powoli rozładowywać. Pacjent został przyjęty do szpitala po godzinie 13. Jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Koniec współpracy

– To są drogi wojewódzkie utrzymywane przez Zarząd Dróg Powiatowych w Wołowie – wyjaśnia Masłowski. – Powiat ma z nami porozumienie, w ramach którego utrzymuje drogi całorocznie, a my przekazujemy na ten cel środki finansowe.

Reklama

Powiat wołowski odpowiada obecnie za około 90 km dróg wojewódzkich oraz ponad 200 km dróg powiatowych. W dniu gołoledzi na drogi wojewódzkie wysłano dwie pługopiaskarki. Jedna z nich wpadła do rowu, druga nie była w stanie udrożnić wszystkich odcinków.

– To była sytuacja patowa, której powiat nie był w stanie opanować własnym sprzętem – przyznaje Masłowski. – DSDiK była na miejscu od rana, monitorowaliśmy sytuację i pozostawaliśmy w kontakcie ze strażą pożarną, OSP i policją.

Ostatnia taka zima?

Jak zapowiada szef DSDiK, to ostatnia zima, w której drogi wojewódzkie w powiecie wołowskim utrzymywane są w ramach porozumienia z powiatem. Umowa dobiega końca i nie zostanie przedłużona. Co istotne, obie strony są zgodne co do zakończenia tej formy współpracy i  powiat nie chce też jej przedłużać - dowiedzieliśmy się w starostwie.

Reklama

– Na przyszłość planujemy powołanie grupy interwencyjnej, która będzie mogła reagować punktowo w najbardziej ekstremalnych sytuacjach – zapowiada Masłowski. 

Czy po zmianie modelu utrzymania dróg będzie lepiej? Na to liczą wszyscy kierowcy, mieszkańcy i służby. Odpowiedź przyniosą kolejne zimy.

Dagmara Zielińska

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/02/2026 14:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości