Mieli przy sobie towar, który nigdy nie powinien trafić do sprzedaży. Dwóch mieszkańców Wrocławia „zaliczyło” bardzo nieudaną wizytę w Brzegu Dolnym. Zamiast zarobku, czekają ich teraz surowe kary finansowe i widmo więzienia.
Wszystko wydarzyło się w ubiegłą sobotę, 9 maja. Kryminalni z Wołowa i Brzegu Dolnego, którzy od jakiegoś czasu obserwowali rynek nielegalnego tytoniu, postanowili wkroczyć do akcji. Ich nos ich nie zawiódł. Podczas kontroli dwóch wrocławian, policjanci odkryli prawdziwy magazyn na kółkach.
Bilans przeszukania robi wrażenie: funkcjonariusze wyjęli z obiegu blisko 19 tysięcy sztuk papierosów oraz ponad 19 kilogramów krajanki tytoniowej. Żadna z paczek nie miała polskich znaków akcyzy.
O szczegółach sprawy mówi sierż. Kornela Pogwizd, pełniąca obowiązki Oficera Prasowego KPP w Wołowie: - Funkcjonariusze prowadzący działania operacyjne ujawnili przy mężczyznach wyroby tytoniowe nieposiadające wymaganych polskich znaków akcyzy. Mężczyznom zostały przedstawione zarzuty związane z naruszeniem przepisów karno-skarbowych.
Wrocławianie po przesłuchaniu zostali zwolnieni do domu, ale to dopiero początek ich kłopotów. Za posiadanie i handel "lewymi" papierosami grozi im nie tylko gigantyczna grzywna, ale nawet do 3 lat za kratkami.
Policja przyznaje, że handel tytoniem bez banderoli to dla Skarbu Państwa potężne straty, dlatego podobne kontrole będą powtarzane. Sprawę pod nadzorem prokuratury wyjaśniają teraz śledczy z Brzegu Dolnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze