Powiatowe Centrum Medyczne w Wołowie zapowiedziało wprowadzenie procedury, która miała umożliwić pacjentom korzystającym z nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej otrzymanie tzw. pierwszej dawki leku bezpośrednio w szpitalu – w sytuacjach nagłych, w godzinach nocnych, kiedy apteki są zamknięte.
Pomysł miał być odpowiedzią na powtarzające się skargi pacjentów, którzy po nocnej wizycie lekarskiej muszą udawać się nawet do Wrocławia czy Lubina, aby zrealizować receptę.
Jednak zanim program ruszył, w PCM pojawił się Zastępca Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, który przeprowadził kontrolę i zakwestionował możliwość realizacji tego pomysłu.
Redakcja „Kuriera Gmin” zwróciła się do wojewódzkiego inspektoratu farmaceutycznego z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy. Zadaliśmy następujące pytania:
1. Czy takie rozwiązanie wymaga formalnego zgłoszenia do Izby Aptekarskiej i/lub Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego?
2. Jakie przepisy prawa farmaceutycznego regulują możliwość podawania lub wydawania leków w ramach „pierwszej dawki” bezpośrednio w placówce medycznej?
3. Czy konieczne jest uzyskanie odrębnej zgody lub spełnienie określonych warunków organizacyjnych (np. wyodrębnione pomieszczenie, apteczka szpitalna, osoba odpowiedzialna za gospodarkę lekami)?
4. Czy w ocenie organu istnieją jakiekolwiek zagrożenia dla pacjentów wynikające z takiej procedury, w szczególności w zakresie bezpieczeństwa farmakoterapii, ryzyka pomyłek lekowych lub odpowiedzialności lekarza?
5. Czy istnieje w polskim systemie prawnym możliwość wprowadzenia takiej praktyki w sposób legalny i bezpieczny, a jeśli tak – czy znane są przykłady jej stosowania w innych placówkach medycznych?
Odpowiedź nadeszła w dniu 2 października 2025 r. Zastępca Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, mgr farm. Dominika Krupa-Wiśniowska, poinformowała:
„Po zapoznaniu się z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej o planowanym wydawaniu produktów leczniczych przez Powiatowe Centrum Medyczne w Wołowie pacjentom w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, Zastępca Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego udał się do Powiatowego Centrum Medycznego w Wołowie w dniu 1 października 2025 r. w celu poinformowania o braku podstaw prawnych do przeprowadzenia zaplanowanych działań. Jednocześnie zobowiązał placówkę medyczną do niezwłocznego sprostowania w mediach wskazanych tam informacji. Przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2025 r., poz. 750) nie przewidują możliwości wprowadzenia takich praktyk.”
Przywołany przepis Prawa farmaceutycznego wskazuje, że wydawanie leków pacjentom należy wyłącznie do aptek ogólnodostępnych oraz szpitalnych – z zachowaniem określonych procedur i kontroli. Placówki ochrony zdrowia, takie jak PCM w Wołowie, nie mogą więc tworzyć własnych programów dystrybucji leków dla pacjentów w ramach nocnej i świątecznej opieki.
Lekarz dyżurny może w nagłych sytuacjach podać lek w ramach leczenia w szpitalu (np. w trakcie wizyty w izbie przyjęć), ale nie ma podstaw prawnych, aby wydać pacjentowi opakowanie lub nawet „pierwszą dawkę” do stosowania poza gabinetem.
Pomysł PCM spotkał się z zainteresowaniem mieszkańców i był postrzegany jako rozwiązanie realnego problemu. Jednak po interwencji inspektoratu farmaceutycznego został uznany za niezgodny z prawem i wstrzymany.
Jego pomysłodawcą jest Rafał Borzyński, członek zarządu powiatu wołowskiego. Samorządowiec zapowiada, że nie zamierza składać broni i będzie szukał możliwości odwołania się od decyzji wojewódzkiego inspektoratu.
– To była propozycja z myślą o pacjentach, którzy w środku nocy nie mają realnego dostępu do leków. Będziemy walczyć o rozwiązanie tego problemu w zgodzie z prawem, ale też w interesie mieszkańców powiatu – podkreśla Borzyński.
Sprawa pokazuje, jak trudny pozostaje temat nocnego dostępu do leków w powiecie wołowskim. Apteki odmawiają pełnienia nocnych dyżurów, argumentując to kosztami i brakiem odpowiednich dopłat.
W obliczu rosnącego niezadowolenia pacjentów, dyskusja o systemowych zmianach – czy to w prawie farmaceutycznym, czy w organizacji dyżurów aptecznych – wydaje się nieunikniona.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze