Wójt gminy Wińsko Jolanta Krysowata-Zielnica ponownie znalazła się w centrum kontrowersji. Tym razem powodem jest odmowa zapłaty 5-procentowego udziału gminy w kosztach zakończonych inwestycji drogowych – łącznie około 144 tysięcy złotych.
Sprawa wyszła na jaw podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Wołowskiego, gdzie radny Witold Krochmal zaproponował, aby powiat wystąpił przeciwko gminie Wińsko na drogę sądową. -Takich to ja znam - mówił. -Zrobi mu się inwestycje, a on będzie szukał czy okno się domyka i zwlekł z zapłatą- komentował ironicznie.
Chodzi o trzy drogi powiatowe, przebiegające przez gminę, których remonty zostały już zakończone:
• Wińsko – granica powiatu,
• Pełczyn – Głębowice,
• Wińsko – Smogorzówek.
Jak poinformowała obecna na sesji Małgorzata Hołówka, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych, gmina nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń ani uwag na etapie planowania i realizacji tych inwestycji. Dopiero po zakończeniu prac wójt miała publicznie zakwestionować ich wykonastwo, obrażając wykonawcę, inwestora i urzędników oraz zapowiadając, że nie zapłaci za swój udział finansowy.
– Pani wójt nie wnosiła żadnych uwag w trakcie realizacji zadania. Wszystko zostało wykonane zgodnie z projektem i odebrane – przekazała na sesji rady powiatu dyrektor. – Teraz trudno te wypowiedzi nawet uznać za merytoryczne – dodała. - One wykraczają poza poziom krytyki.
Starosta Jan Janas podczas sesji przypomniał, że powiat zainwestował w infrastrukturę drogową na terenie wszystkich gmin.
– W ostatnich latach wyremontowaliśmy w Wińsku 30 km dróg, a w Wołowie i Brzegu Dolnym po około 10 kilometrów – mówił starosta. – Nie rozumiemy zachowania pani wójt, która po zakończeniu inwestycji wszystkich obraziła i stwierdziła, że nie zapłaci.
To nie pierwsza sytuacja, w której Jolanta Krysowata-Zielnica wchodzi w otwarty konflikt z innymi samorządami. Wcześniej gmina Wińsko wycofała się z udziału w finansowaniu Powiatowego Centrum Medycznego, odmawiając współfinansowania usług zdrowotnych. Głośne było także próby wystąpienia wójt z powiatu wołowskiego, które tłumaczyła „zbyt małą liczbą remontów” na terenie gminy. W pewnym momencie zapowiadała nawet, że chce opuścić powiat wołowski i dołączyć do powiatu lubińskiego.
Teraz samorządowiec ponownie przypomniała o sobie – tym razem odmową zapłaty za wykonane i odebrane prace remontowe na trzech drogach powiatowych.
Radni podkreślają, że taka postawa nie tylko utrudnia współpracę, ale może mieć realne skutki finansowe dla budżetu gminy. Jeśli sprawa trafi do sądu, a powiat wygra proces, Wińsko i tak będzie musiało zapłacić – ponosząc dodatkowo koszty postępowania i odsetki.
Wszyscy czekają na wystąpienie pani wójt, która wyjaśni radnym o co jej chodzi, skoro nie rozumieją.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze