Po ogłoszeniu wyników konkursu ofert, w którym jedynym oferentem była firma ALAB Laboratoria, decyzję o dalszym prowadzeniu laboratorium diagnostycznego w Brzegu Dolnym podejmuje prezes Powiatowego Centrum Medycznego Bartosz Granat. Planowane na 29 października Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników PCM nie podjęło decyzji, ponieważ burmistrz Brzegu Dolnego Ireneusz Fura – jeden ze wspólników spółki – odwołał swój udział.
Zapytany przez redakcję o powody nieobecności wyjaśnił, że była to decyzja świadoma i uzasadniona:
– W kontekście informacji, jaka pojawiła się w zakresie wyboru ALAB w konkursie ofert, chciałbym wskazać, że zdaniem wspólnika transparentność w działaniu oraz poparcie wiedzą fachowców jest konieczne celem podjęcia racjonalnej decyzji, która będzie niosła ze sobą bezpieczeństwo mieszkańców oraz w drugiej kolejności wymierne korzyści finansowe. Tych opinii dyrektorów zatrudnionych w spółce, czyli Jakuba Dyni – Dyrektora Medycznego i Kamila Jeżyny – Dyrektora Finansowego, prezes zarządu PCM do dnia dzisiejszego nie przedstawił. Wobec czego zdecydowałem, że w mojej ocenie nie sposób jest kontynuować obrady Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników.
Nadmienię jedynie, że zgodnie z umową spółki zarząd potrzebuje zgody wspólników wyrażonej uchwałą, aby móc zaciągnąć zobowiązanie przekraczające kwotę 500 000 zł. W dalszym ciągu liczę na współpracę w tym temacie, jednak nie wydaje mi się ona możliwa bez dobrej woli obu stron, a nie tylko wspólnika - przekazuje burmistrz Ireneusz Fura.
Z kolei prezes PCM Bartosz Granat poinformował Kurier Gmin, że wszystkie dokumenty zostały udostępnione wspólnikom, a zarząd przystąpił do wykonywania swoich obowiązków.
– Udostępniłem wspólnikowi wszystkie dokumenty i przystąpiłem do wykonywania swoich obowiązków – przekazał prezes PCM. - Muszę działać na korzyść spółki.
Głos z powiatu: czas na rozwój, nie spory
Dyskusja o przyszłości PCM przeniosła się także na forum Rady Powiatu Wołowskiego. Podczas ostatniej sesji głos zabrał radny Artur Kulesz, który sam prowadzi prywatną przychodnię i od lat działa w ochronie zdrowia. Jak zapowiedział, niebawem przedstawi propozycję rozwoju PCM, aby – jak podkreślił – „spółka mogła wreszcie pójść do przodu i się rozwijać, być może w formule partnerstwa publiczno-prywatnego”. Na ten temat rozmawia też z właścicielem jednej z niepublicznych przychodni w Brzegu Dolnym, aby wypracować wspólny model.
Radny zwrócił uwagę na odpływ pacjentów z publicznej służby zdrowia do sektora prywatnego:
– Obecnie z usług PCM korzysta zaledwie około 20 procent społeczeństwa powiatu, bo 80 procent już dawno odeszło do placówek niepublicznych, nie czekając na rozwiązania, które nie spełniały ich oczekiwań.
W ostrych słowach zaapelował też do samorządowców, by zaprzestali publicznych komentarzy o tym, „co należy zrobić”, jeśli nie znają realiów funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. To co mogą zrobić swoimi niekorzystnymi działaniami, to tylko zaprzepaścić szansę, aby spółka otrzymała pieniądze na rozwój z KPO.
– To gadanie doprowadza do tego, że PCM stoi w miejscu, a prywatna służba zdrowia się rozwija – mówił radny.
Sprawa laboratorium i przyszłości PCM pokazuje, jak trudny to jest temat. Tym bardziej powinien być rozwiązywany przez fachowców, by podejmować decyzje umożliwiające dalsze funkcjonowanie i rozwój publicznej służby zdrowia, z której każdy powinien korzystać, bo wszyscy na nią płacą - podkreślał radny Kulesz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze