Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Brzegu Dolnym pojawił się gorący temat przyszłości Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej. Radni, zaniepokojeni decyzjami Powiatowego Centrum Medycznego w Wołowie, zaapelowali do burmistrza o przejęcie przychodni przez gminę.Pismo w tej sprawie odczytała radna Maria Wabińska.
– To głos mieszkańców, którzy boją się dalszej likwidacji usług medycznych w naszym mieście – podkreśliła Wabińska, kierując pismo do burmistrza Ireneusza Fury.
Kaczor: „Nie ufam ani prezesowi, ani zarządowi”.
Głos w dyskusji zabrał również radny Jan Kaczor, który zwrócił uwagę na niejasności finansowe dotyczące laboratorium w Przychodni.
– Jeszcze kilka miesięcy temu był tu z nami dyrektor finansowy, Kamil Jeżyna, a na posiedzenie komisji nie przyszedł, a miałem do niego pytania. Koszty utrzymania laboratorium nagle wzrosły o 1,5 mln zł? Pytał retorycznie. - Czy ktoś próbował racjonalizować wydatki, zamiast od razu likwidować? – pytał Kaczor.
Radny odniósł się też do słów starosty, który na ostatnich obradach sesji powiatowej zapewniał, że „zarząd PCM jest dobry i trzeba mu zaufać”.
– Ale jak można ufać komuś, kto nie odpowiada na pytania? – dodał Kaczor, przypominając, że nawet radna Wabińska nie otrzymała odpowiedzi od prezesa spółki na szczegółowe pytania.
W mocnych słowach odniósł się także do warunków pracy personelu i organizacji poradni:
– Poradnia chirurgiczna, gdzie siedzą teraz przy samych drzwiach pacjenci to jest poprawa warunków?
– Jesteśmy oszukiwani od początku. Mówi się, że jakość się poprawi, a to nieprawda. Panie w laboratorium znają pacjentów, wyniki porównują od lat. Teraz wszystko ma robić maszyna i kod.
Uran: „1300 podpisów to więcej niż głosów w pierwszej turze”
Głos zabrała także radna Katarzyna Uran, radna powiatu, która przyjechała na sesję i przypomniała, że pod petycją w obronie laboratorium podpisało się już ponad 1300 mieszkańców.
– To więcej niż liczba głosów, które pan burmistrz zdobył w pierwszej turze. Dlatego to pan będzie kojarzony z likwidacją – najpierw chirurgii, teraz laboratorium – mówiła Uran, kierując słowa do burmistrza.
Radna dopytywała również, czy gmina przekazała kolejną transzę środków do PCM mimo wcześniejszych obietnic, że środki zostaną wstrzymane do czasu wyjaśnienia sytuacji?
Burmistrz: „Nie podejmuję działań pochopnych”
Burmistrz Ireneusz Fura podkreślił, że rozumie emocje, ale wszystkie działania muszą być zgodne z prawem.
– Przyjmuję petycję i deklaruję, że wspólnie będziemy szukać rozwiązania problemu, który trwa od lat. Będę konsultował się z radą powiatu. Nie podejmuję działań pochopnych ani niezgodnych z prawem – zapewnił.
Jak dodał, do 3 czerwca wszystkie decyzje przebiegały zgodnie z procedurami, a po komisji zdrowia z udziałem prezesa PCM pojawiły się niepokojące informacje. – Dowiadujemy się o wszystkim z opóźnieniem, a mamy podejmować uchwały intencyjne o tak dużym znaczeniu, jak przejęcie przychodni. To poważna decyzja – mówił Fura.
Bo taka uchwała jak poinformował burmistrz znalazła się w decyzjach zarządu i ma być omawiana przez wspólników. W sumie wpisuje się w to co chcą radni - przyjęcia przychodni przez gminę.
Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach PCM Wołów zdecydowało o likwidacji laboratorium w Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej w Brzegu Dolnym i przekazaniu badań zewnętrznej firmie. Decyzja wywołała falę protestów wśród pracowników i mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze