Takiego ewenementu jeszcze w Radzie Powiatu nie było. Radny z Brzegu Dolnego Jarosław Iskra nie pracuje w żadnej komisji. - A obiecywał, że będzie pracował - komentują radni.
Temat wyszedł na sesji, a dalej na połączonych komisjach, na które radny przyszedł jako... mieszkaniec. Nie mógł brać udziału w głosowaniu, bo nie zapisał się do pracy w żadnej komisji. - Radny Iskra - potrzebuje impulsu, tylko wtedy wyjdzie z marazmu i inercji, w której się obecnie znalazł - mówi radny, członek zarządu Bohdan Stawiski, który podczas pracy połączonych komisji wręczył radnemu kartkę z długopisem, aby ten zapisał się do jakieś komisji. - Nie można siedzieć, nie odzywać się i nie brać udziału w pracach komisji - mówi radny Stawiski.
Radni powiatu wołowskiego odgrywają kluczową rolę w zarządzaniu lokalnymi sprawami, podejmując decyzje dotyczące inwestycji, edukacji czy infrastruktury. Każdy z nich, wybrany głosami mieszkańców, zobowiązuje się do aktywnego uczestnictwa w pracach rady i jej komisji. Niestety, przykład radnego Jarosława Iskry rodzi pytania o rzeczywiste zaangażowanie w pełnienie swojej funkcji.
Brak pracy w komisjach
Pomimo wcześniejszych deklaracji o zaangażowaniu w rozwój powiatu i aktywnej pracy na rzecz mieszkańców, Jarosław Iskra nie zasiada w żadnej z komisji powiatowych. To właśnie komisje są miejscem, gdzie odbywa się największa część pracy radnych – analizowane są projekty uchwał, zgłaszane inicjatywy i omawiane problemy mieszkańców.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Nieobecność radnego w komisjach może oznaczać, że jego wpływ na decyzje powiatu jest minimalny, a jego zaangażowanie ogranicza się do obecności na sesjach rady. To rodzi pytania o to, czy radny rzeczywiście reprezentuje interesy wyborców, którzy powierzyli mu mandat.
Obietnice a rzeczywistość
W kampanii wyborczej Jarosław Iskra obiecywał aktywną pracę na rzecz mieszkańców i realny wpływ na poprawę życia w powiecie wołowskim. Niestety, brak zaangażowania w prace komisji stoi w sprzeczności z tymi deklaracjami, co może budzić rozczarowanie wyborców.
Oczekiwania mieszkańców
Mieszkańcy powiatu oczekują od swoich przedstawicieli realnej pracy, transparentności i zaangażowania. Pełnienie funkcji radnego to nie tylko honorowy tytuł, ale przede wszystkim obowiązek. Mieszkańcy mają prawo pytać, dlaczego ich radny nie uczestniczy w kluczowych procesach decyzyjnych i jakie są tego przyczyny? Czy Jarosław Iskra odpowie na to pytanie?
mr
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Radny może głosować tylko na swojej komisji, na innych komisjach nie może głosować. Radny Iskra jest w komisji Statutowej. Radny Bohdan Stawiski nie wie co mówi, a Kurier nie wie co pisze.
Radnego Iskry nie ma w żadnej z 4. stałych komisj. Komisja statutowa jest tymczasowa. Ciekawy jestem ile razy pan Iskra zabierał w niej głos.
Jak już piszecie artykuł to warto by było napisać to rzetelnie a przede wszystkim się do tego przygotować. Radny Iskra został wybrany na wiceprzewodniczącego Rady Powiatu co wiąże się z tym, żeby pełnić tą funkcję ( jak wynika z przepisów ) nie może być ani członkiem Komisji Skarg, Wniosków i Petycji ani członkiem Komisji Rewizyjnej więc musiał z tych komisji zrezygnować. Nie wprowadzajcie w błąd czytelników ale piszcie sprawdzone fakty bo nie przystoi " lokalnej gazecie".
Mógł w momencie rezygnacji zapisać się do innych komisji.
Radny może głosować tylko na swojej komisji, na innych komisjach nie może głosować. Radny Iskra jest w komisji Statutowej. Radny Bohdan Stawiski nie wie co mówi, a Kurier nie wie co pisze.
Radnego Iskry nie ma w żadnej z 4. stałych komisj. Komisja statutowa jest tymczasowa. Ciekawy jestem ile razy pan Iskra zabierał w niej głos.
Jak już piszecie artykuł to warto by było napisać to rzetelnie a przede wszystkim się do tego przygotować. Radny Iskra został wybrany na wiceprzewodniczącego Rady Powiatu co wiąże się z tym, żeby pełnić tą funkcję ( jak wynika z przepisów ) nie może być ani członkiem Komisji Skarg, Wniosków i Petycji ani członkiem Komisji Rewizyjnej więc musiał z tych komisji zrezygnować. Nie wprowadzajcie w błąd czytelników ale piszcie sprawdzone fakty bo nie przystoi " lokalnej gazecie".