Wczorajsze spotkanie w Bukowicach przyciągnęło wielu mieszkańców z okolicznych miejscowości, którzy wyrazili swój sprzeciw wobec planowanej inwestycji – fabryki utylizacji baterii litowo-jonowych. Obawy dotyczą przede wszystkim wpływu zakładu na środowisko, jakość powietrza i zdrowie mieszkańców.
Burmistrz Ireneusz Fura uspokajał, że w Bukowicach nie powstanie spalarnia, co wzbudziło niepokój w mediach społecznościowych. Natomiast autor dokumentacji środowiskowej Mateusz Cuske przekonywał, że inwestycja jest bezpieczna i może przynieść korzyści, takie jak nowe miejsca pracy czy wsparcie dla lokalnych inicjatyw.
Mimo zapewnień, mieszkańcy pozostali sceptyczni i wyraźnie wyrazili swoje obawy, dążąc do powtórzenia sukcesu sprzeciwu wobec podobnej inwestycji w Złotoryi. Dyskusja pokazała, że temat budzi ogromne emocje i walka o przyszłość regionu dopiero się zaczyna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Inwestor Łuczkowiec to największy kłamca i oszust. Żonę i córkę ukrywa w Miami.Tu się bawi luidzmi.Ludzie uważajcie.Zniszczył już jedną kobietę po śmiertelnej chorobie i uciekł..Przez trzy lata znęcała sie psychicznie nad tą kobietą.Walczy o życie każdego dnia teraz.
Inwestor Łuczkowiec to największy kłamca i oszust. Żonę i córkę ukrywa w Miami.Tu się bawi luidzmi.Ludzie uważajcie.Zniszczył już jedną kobietę po śmiertelnej chorobie i uciekł..Przez trzy lata znęcała sie psychicznie nad tą kobietą.Walczy o życie każdego dnia teraz.