Reklama

Rokita Brzeg Dolny: Piastowskie komplety

24/10/2025 15:23

Ten tekst ukazał się w Kurierze Gmin z 23 października 2025 r. - POBIERZ

Piast Żerniki Wrocławskie

- ROKITA BRZEG DOLNY 1-2 (1-1)

Bramki: M. Wróbel (20’), K. Pytlak (90’);

Żółte kartki: M. Józefowicz, K. Pytlak;

ROKITA: D. Wójcik – M. Racki, M. Wróbel, M. Mil, M. Józefowicz (75’ E. Fedczyszyn), M. Kokociński, P. Sługocki, K. Żuk (77’ K. Pytlak), M. Żebrowski, M. Gacek, D. Chylak (90’ Ł. Tkaczyk).

 

Zeszłotygodniowy terminarz diabelskiego zespołu z Brzegu Dolnego brzmiał jak zamówienie w dolnośląskim barze: - Dwa razy Piast! Podopieczni trenera Jakuba Wróbla bowiem po środowej konfrontacji w ćwierćfinale rozgrywek o Puchar Polski (4-0) po raz drugi z okręgowym beniaminkiem mierzyli się w sobotę, a stawką pojedynku tym razem były rankingowe oczka. Rezultat pucharowego starcia mógł sugerować ewentualny futbolowy spacerek (choć i w środę wcale nie było to łatwe spotkanie), ale w ligowym wydaniu Piast jeszcze mocniej potwierdził, że nie jest przysłowiowym małym piwem.

Reklama

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem arbitra wiadomym było, że ligowa futbolowa przeprawa będzie dużo trudniejsza. Po pucharowym starciu obie drużyny nauczyły się już siebie nawzajem, poznały swoje nie tylko mocne, ale i słabe strony, a poza tym ponieważ runda zbliża się już coraz szybciej do końca - skład wymaga coraz bardziej znaczących roszad. W wyjściowej jedenastce naszego zespołu znalazło się 2 zawodników, którzy we wcześniejszych występach nie złapali wiele ligowych minut, ale w sobotę potwierdzili, że są sportową wartością nie tylko na ławce Rokity, ale także na murawie. Mecz nie rozpoczął się jednak szczęśliwie dla gości, którzy od samego początku znaleźli się pod dużą presją żadnych rewanżu zawodników Piasta. Bez wątpienia to gospodarze w pierwszym kwadransie zyskali optyczną przewagę, której skutkiem była nieszczęśliwa interwencja Michała Rackiego (na zdjęciu), po którego zagraniu futbolówka zatrzepotała w siatce dolnobrzeskiej bramki. Zdobyty gol dodał jeszcze wigoru żerniczanom, dążącym do szybkiego powiększenia przewagi. Na szczęście nasz zespół nie popełniał już większych błędów w defensywie, dzięki czemu nie tylko wytrzymał napór rywali, ale zdołał również wyhamować ich apetyt na wysokie zwycięstwo. Dolnobrzeżanie znaleźli bowiem swoją szansę po rzucie wolnym, z którego futbolówkę dokładnie dośrodkował Marcin Kokociński, a w polu karnym przeciwnika najlepiej jej lot przewidział Michał Wróbel i precyzyjnym uderzeniem głową doprowadził rezultat meczu do remisu, którym zakończyła się pierwsza odsłona sobotniego spektaklu.

Po wznowieniu gry po przerwie nasza defensywa ponownie znalazła się pod znaczącą presją i po raz kolejny egzamin z bramkarskiego rzemiosła musiał zdawać Daniel Wójcik, który przeciwko byłym kolegom spisywał się znakomicie i to głównie za sprawą jego efektownych oraz skutecznych interwencji goście pozostali w meczu, a ten w kolejnych minutach zdawał się coraz bardziej zmierzać w stronę podziału punktów. Żadna z drużyn wprawdzie nie rezygnowała z walki o pełną pulę, ale wyraźnie widać było, że ataki Piasta wyraźnie traciły na impecie. Słabsze minuty gospodarzy otworzyły szansę przed naszymi Diabłami i udało się ją wykorzystać. Tym razem w roli asystenta wystąpił Dominik Chylak, który skupił na sobie uwagę obrońców przeciwnika i we właściwym momencie dostrzegł wychodzącego na strzelecką pozycję Kajetana Pytlaka. Nastolatek znalazł się w chwilę później w sytuacji sam na sam z golkiperem gospodarzy, a chociaż przy pierwszej próbie noga mu nieco zadrżała i rywal zdołał sparować jego uderzenie, to na szczęście piłka wróciła do dolnobrzeżanina, który przy dobitce nie miał już większych problemów z wyprowadzeniem swojej drużyny na prowadzenie, które ostatecznie dało kolejny komplet punktów.

Reklama

- Dwumecz z Piastem nie był futbolowym spacerkiem i dużo siły kosztowało nas każde ze spotkań - powiedział po zakończeniu sobotniego meczu trener J. Wróbel. - Szczególnie ciężko było w ligowym starciu, w którym musieliśmy gonić wynik, ale ostatecznie udało się zwyciężyć. Za oba spotkania na duże uznanie zasłużyli młodzi gracze, którzy przy kłopotach kadrowych związanych ze zmęczeniem rundą czy urazami podstawowych graczy, udźwignęli ciężar piłkarskiej walki i w obu spotkaniach w zasadzie przesądzili o naszych zwycięstwach pokazując, że stanowią realne wsparcie dla drużyny.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości