Sprawa odpadów pozostawionych w jednym miejscu przy leśnej drodze, która wzbudziła niepokój części mieszkańców, ma już swoje wyjaśnienie. To była akcja mieszkańców - śmieci czekają na wywiezienie.
Po publikacji pierwszego materiału, gdzie czytelnicy wysłali do redakcji śmieci zostawione przy leśnej drodze, w workach, to nie było dzikie wysypisko. Zebrane śmieci były efektem zorganizowanej akcji sprzątania, a miejsce ich złożenia zostało uzgodnione z odbiorem przez PGK.
Odpady mają być zostać zabrane w wyznaczonym terminie
Przypomnijmy, że temat trafił do naszej redakcji po sygnałach od mieszkańców, którzy zaniepokoili się widokiem większej ilości śmieci pozostawionych na polu, przy leśnej drodze. Pojawiały się obawy m.in. o bezpieczeństwo zwierząt oraz brak informacji, co dokładnie znajduje się w workach.
Po publikacji udało się ustalić pełny kontekst sytuacji. Odezwali się mieszkańcy, którzy zostawili te śmieci po swojej sobotniej akcji sprzątania lasu. Zebrali i zostawili dla PGK - które ma je odebrać.
Sprawa pokazuje jednak coś więcej. Nawet dobrze zorganizowana akcja może budzić wątpliwości, jeśli brakuje jasnej informacji dla wszystkich mieszkańców.
Widok zgromadzonych odpadów – nawet na krótki czas – może być odebrany jako zagrożenie lub nielegalne składowisko.
Jedno jest pewne, mieszkańcy zaangażowali się w sprzątanie i zrobili coś dobrego dla swojej okolicy. Teraz warto zadbać o to, by podobne inicjatywy były nie tylko skuteczne, ale też czytelne i bezpieczne dla wszystkich. Zostawienie tak dużej hałdy śmieci na kilka dni może wywołać niepokój. I go wywołał. A szkoda, bo akcja piękna. I należą się dla organizatorów duże brawa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze