Reklama

Śmieci w górę o 6 zł w Brzegu Dolnym. To nie mieszkańcy czy radni są winni wysokim cenom śmieci. Płacimy za brak spalarni na Dolnym Śląsku

25/11/2025 17:23

Radni Brzegu Dolnego podczas ostatniej sesji długo dyskutowali o konieczności podwyższenia opłaty za gospodarowanie odpadami. Dotychczasowa stawka wynosiła 44 zł miesięcznie od osoby (zgodnie z uchwałą z 27 stycznia 2025 r.).Gmina zaproponowała podwyżkę o 6 zł, co oznacza, że w 2026 r. miesięczna opłata wyniesie 50 zł od osoby. Po ponadgodzinnej debacie większość radnych zagłosowała za uchwałą.

Dlaczego podwyżka? „Produkujemy coraz więcej śmieci”

Wiceburmistrz Mirosław Dawidowicz przedstawił radnym dokładne wyliczenia dotyczące ilości odpadów. Jak wyjaśniał — każda frakcja rośnie, a mieszkańcy oddają coraz więcej ton.

– Nie ma dziur, nie ma osób niepłacących. Po prostu wytwarzamy dużo więcej odpadów – mówił.

Dawidowicz podkreślił też, że poziom segregacji w gminie jest „średni”, ale nie ma obecnie przełożenia na koszty:  – Segregacja nie wpływa dzisiaj na obniżenie ceny. System drożeje niezależnie.

Reklama

Radny Jastrzębski: „Wykorzystajmy ten rok. Podwyżki można zatrzymać”

Najbardziej krytyczny wobec podwyżek był radny Rafał Jastrzębski. Zwracał uwagę, że:

– Teraz mamy wpływ, żeby podwyżki zatrzymać. Za rok będzie nowy przetarg. Wykorzystajmy ten rok, by coś zmienić – apelował. 

Podkreślał też, że edukacja mieszkańców powinna być ważniejsza niż przerzucanie kosztów na gospodarstwa domowe.   Radny argumentował również, że skoro gmina dopłaca do wody, mogłaby dopłacić więcej do śmieci.

Burmistrz Fura: „Gmina ma ogromne potrzeby finansowe”

Reklama

Burmistrz Ireneusz Fura odparł, że gmina nie jest w tak dobrej sytuacji finansowej, jak sugerują niektórzy radni:   – Dopłacamy do wody, ścieków, do PCM. Przed nami rozbudowa ambulatorium chirurgicznego. To są miliony. Musimy nadrabiać wieloletnie zaległości – wyliczał.

Wskazał też na oczekiwania mieszkańców:
• budowa nowych dróg i chodników,
• rozbudowa oświetlenia,
• modernizacje sieci wodociągowych,
• projektowanie nowej oczyszczalni ścieków.

– Podwyżka o 6 zł nie jest drastyczna. System utrzymujemy na granicy zera. Za rok może być drożej – zaznaczył.

Reklama

Radna Owczarz: „Mamy tylko jedną propozycję ceny”

Radna Martyna Owczarz, przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska, podkreśliła, że radni otrzymali jedną propozycję stawki: – Dla ludzi to jest dużo. Czy analizowano inne warianty? – pytała. Włodarz wyjaśnił, że analizy wskazywały, iż realna cena powinna wynosić 52 zł, dlatego dotychczasowa kwota 44 zł już była obniżona, a propozycja 50 zł to „minimalna korekta”.

Radna Michalska: „Nie zmienia się zasad w trakcie gry”

Przewodnicząca Rady Miejskiej Anna Michalska przypomniała, że przetarg na odbiór odpadów obowiązuje przez dwa lata: – Skoro przetarg jest na dwa lata, to powinniśmy trzymać się tych stawek. Nie zmienia się zasad w trakcie gry – podkreślała. Co ważniejsze: budżet czy popularność? Radna Maria Wabińska postawiła otwarte pytanie: – Co jest ważniejsze: pilnowanie budżetu czy przypodobanie się mieszkańcom? Radny Jan Kaczor zauważył z kolei: – Jeżeli nie podniesiemy stawek, musimy zabrać środki z inwestycji. Z czego?

Reklama

Każdy radny ma swoje potrzeby w gminie. – Po podwyżce wychodzi 50 zł miesięcznie na osobę. 6 zł na osobę, to średnio na rodzinę 24 zł, paczka papierosów w miesiącu. Za rok może być jeszcze więcej.

Głosowanie: większość „za”

Po długiej dyskusji radni przyjęli podwyżkę. 6 głosowało "za", przeciwko było 5, a 3 wstrzymało się od głosu. 

"Za" głosowali: Maria Czykiel, Jan Kaczor, Eugeniusz Skorupka, Marcin Tokarz, Maria Teresa Wabińska i Monika Wiśniewska; {rzeciwko byli: Piotr Bolkowski, Rafał Jastrzębski, Krzysztof Kasiańczuk, Anna Michalska i Martyna Owczarz, a od głosu wstrzymali się: Adrian Czech, Ewa Rycerz i Krzysztof Strzałkowski.  

Reklama

 

Nowa stawka - 50 zł od osoby miesięcznie będzie obowiązywać od 2026 roku.

Redakcyjnie: to nie radni, nie burmistrz i nie mieszkańcy odpowiadają za rosnące ceny śmieci

W papierowym wydaniu Kuriera Gmin piszemy szerzej o tym, co naprawdę podbija koszty systemu odpadów. Jedno jest pewne: ani samorząd, ani radni, ani nawet mieszkańcy „bo dużo produkują i mało segregują” nie są tu głównym winowajcą. Prawdziwy problem? Dolny Śląsk nie ma spalarni odpadów. W całym regionie brakuje instalacji termicznego przetwarzania odpadów. Na tle Polski jesteśmy pod tym względem zacofani. Co to oznacza?

Reklama

1. Wywozimy odpady dalej - rosną koszty transportu Im dalej na składowiska lub do instalacji w innych województwach, tym drożej płaci odbiorca i gmina.
2. Płacimy więcej za zagospodarowanie odpadów
3. Dolny Śląsk bardzo rozwija się, a gospodarka odpadami - nie Ilość śmieci rośnie wszędzie, ale w regionach bez spalarni system drożeje nawet dwukrotnie szybciej.
4. Segregacja nie rozwiąże problemu Może poprawić statystyki, ale nie zastąpi instalacji do przetwarzania odpadów.

Więcej o piszemy w najnowszym numerze Kuriera Gmin - TUTAJ 

Reklama

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/11/2025 18:20
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości