Od 2015 roku mieszkańcy Brzegu Dolnego i okolic alarmują, że nad gminą unosi się duszący, nieprzyjemny zapach z oczyszczalni ścieków. Źródłem wskazywanym przez społeczność jest zakład PCC Rokita – jedna z największych firm chemicznych w Polsce. W tym czasie zmieniali się radni i burmistrzowie, odbywały się sesje, składano interpelacje i apele, ale realnej poprawy nie było. Smród wciąż wraca, a mieszkańcy czują się bezradni wobec wielkiej spółki notowanej na giełdzie.
Dotychczasowe władze lokalne – zarówno rada miejska, jak i burmistrzowie – ograniczały się do kierowania pism do instytucji kontrolnych i okazjonalnych spotkań z przedstawicielami zakładu. Rada Nadzorcza PCC Rokita nie była informowana o problemie. W tym samym czasie spółka notowała wysokie zyski, a życie mieszkańców Brzegu Dolnego nadal zatruwał uciążliwy odór.
Choć rada nie ma bezpośrednich narzędzi prawnych, by wstrzymać emisję odorów, może być ważnym głosem nacisku:
• przyjąć oficjalne stanowisko i skierować je do WIOŚ, Sanepidu oraz marszałka województwa,
• zwołać sesję nadzwyczajną i wezwać przedstawicieli zakładu do złożenia wyjaśnień,
• wspierać mieszkańców w dokumentowaniu uciążliwości i kierowaniu skarg,
• ograniczać rozbudowę zakładu poprzez zapisy w planach zagospodarowania przestrzennego,
• nagłaśniać problem i domagać się raportów środowiskowych, które powinny być jawne.
Burmistrz ma silniejszą pozycję, bo reprezentuje gminę na zewnątrz i może inicjować działania prawne:
• wnioskować o kontrole WIOŚ i Sanepidu,
• powiadomić prokuraturę, jeśli istnieje podejrzenie naruszenia prawa,
• zlecić niezależne badania powietrza, które staną się dowodem w rozmowach z zakładem i urzędami,
• zwołać spotkanie kryzysowe z udziałem władz spółki, mieszkańców i ekspertów,
• prowadzić rozmowy polityczne i społeczne – aż po Radę Nadzorczą PCC Rokita i właścicieli firmy.
Od dekady słyszymy te same tłumaczenia: „trudny proces technologiczny”, „przejściowe awarie”, „modernizacja w toku”. Niestety, jak zauważają mieszkańcy, instytucje kontrolne działają opieszale, a politycy i samorządowcy często milczą, jakby sami tutaj nie mieszkali.
Dlatego dziś wielu oczekuje, że nowa rada i nowy burmistrz nie poprzestaną na pismach i apelach. Smród unoszący się nad Brzegiem Dolnym od lat stał się symbolem bezradności wobec potężnego zakładu. Czy tym razem lokalna władza podejmie realne kroki, by wywrzeć nacisk na spółkę i instytucje kontrolne? Mieszkańcy czekają na odpowiedź – i na czystsze powietrze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze