W poniedziałek w Szkole Podstawowej w Wińsku odbyło się otwarte spotkanie z Michałem Koterskim, które przyciągnęło uczniów, nauczycieli i mieszkańców gminy. Aktor, znany szerzej jako „Misiek”, podzielił się z publicznością fragmentami swojej historii — mówił o upadkach, uzależnieniach, ale też o sile, jaka bierze się z wiary, zmiany i konsekwentnej walki o siebie.
Michał Koterski (ur. 29 grudnia 1979 r.) jest synem reżysera Marka Koterskiego i Iwony Ciesielskiej. Zyskał rozpoznawalność m.in. dzięki rolom w filmach ojca – w „Ajlawju”, „Dzień świra”, czy „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”. Przez wiele lat jego życie osobiste naznaczone było problemami. Od młodości zmagał się z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych i alkoholu. Punktem zwrotnym była walka o zdrowie psychiczne i fizyczne, która – jak mówi – stała się możliwa dzięki duchowej przemianie, terapii i wierze. Dzięki temu od około dziewięciu lat prowadzi życie wolne od używek. Jego autobiograficzna książka „To już moje ostatnie życie” jest świadectwem tej drogi.
Michał Koterski mówił o uzależnieniach, które przez lata rządziły jego codziennością, o chwilach upadku i o tym, jak trudno było znaleźć drogę do wyjścia. Nie unikał trudnych tematów, ale to właśnie szczerość sprawiła, że spotkanie było tak autentyczne i poruszające. Podkreślał, że przełomem w jego życiu była duchowa przemiana i wiara, która dała mu fundament do trzeźwego i spokojnego życia. Opowiadał o terapii, pracy nad sobą i o tym, jak z czasem pojawiła się radość, wdzięczność i nowe spojrzenie na świat.
Wydarzenie było organizowane przez Pełnomocnika Wójta ds. Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Narkomanii i Uzależnień Lekowych. Odbyło się w auli Szkoły Podstawowej, a uczestnicy spoza szkoły mogli skorzystać z wejścia od strony stadionu. Wstęp był wolny.
Takie spotkania mają moc: otwierają dialog, uświadamiają skalę problemów, ale także pokazują, że zmiana jest możliwa. Dla młodzieży — szczególnie ważne — bo uczą, że błędy nie muszą definiować całego życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze