Reklama

Tajemnice naszych miejscowości

25/03/2023 19:21

Wywiad z Piotrem Czarnym, sołtysem wsi Bukowice/Pathendorf w gminie Brzeg Dolny, przeprowadzony przez Hannę Szurczak i opublikowany na stronie internetowej Wiejskie cmentarze ewangelickie województwa łódzkiego.

Wieś Bukowice mijam dwa razy w tygodniu od blisko dwóch lat. Już dawno zwrócił moją uwagę zadbany nieczynny cmentarz, położony nieomal w centrum wsi. Ogrodzony, opatrzony tablicą informacyjną, wykoszony, z zachowaną sporą liczba nagrobków. Postanowiłam odnaleźć sołtysa wsi, by u niego zasięgnąć języka na ten temat.

- Panie sołtysie, waszego cmentarza nie da się nie zauważyć, przebiega obok niego droga krajowa nr 340.

- Piotr Czarny: Faktycznie ten cmentarz ma bardzo dobrą lokalizację, jeśli spojrzeć na to z punktu widzenia poszukujących takich obiektów.

Reklama

 - Kto opiekuje się tym miejscem?

- P.Cz. Ogólnie rzec można wieś. Mamy kilka takich rejonów, którymi opiekują się mieszkańcy. Jest skwerek z zadaszoną tablicą historyczną i miejscem do odpoczynku, jest nasz cmentarz. To poniekąd wizytówki miejscowości. Ponieważ są porośnięte trawą, a cmentarz również zadrzewiony, to musimy systematycznie o tę zieleń dbać.

 - Od kiedy możemy mówić o takim stanie rzeczy?

- P.Cz. Za początek zwykłem przyjmować przełom kadencji pani sołtys Czesławy Buraczyńskiej i mojej, który miał miejsce około 10 lat temu. Wówczas na wniosek mieszkańców zajęliśmy się tym miejscem. Było ono wtedy raczej powodem do zawstydzenia, zarośnięte i zupełnie nieczytelne.

Reklama

 - Jak wyglądały pierwsze prace i kto je wykonywał?

- P.Cz. We własnym zakresie mieszkańcy dokonali usunięcia samosiejek, usunęli ich korzenie. Drobniejszymi pracami zajęli się zaproszeni do współpracy członkowie Harcerskiej Organizacji Wychowawczo – Patriotycznej Cichociemni.

- Teren cmentarza jest ogrodzony siatką.

- P.Cz. Ogrodziliśmy go przy wsparciu finansowym gminy Brzeg Dolny. Ogrodzenie powstało równocześnie z pracami porządkowymi.

 - Czy macie informacje kto spoczywa w tym miejscu?

- P.Cz. Na cmentarzu o pow. ok. 17 arów zachowało się około 40 nagrobków, ale tylko na niektórych można odczytać imiona, nazwiska czy daty. Na szczęście jeden z dawnych mieszkańców sporządził plan miejscowości, na którym znalazły się również nazwiska.

Reklama

 - Jak weszliście w posiadanie tego dokumentu?

- P.Cz. Pan Posininsky, mieszkaniec Pathendorf, zebrał w małą broszurkę informacje na temat naszej wsi i jej historii, które udało mu się zdobyć. W broszurce, o której lubimy mówić "nasza książka" znalazł się plan, wykazy mieszkańców, kilka zdjęć, krótki tekst wspomnieniowy oraz sporo wzmianek rozproszonych w innych publikacjach. Wśród zdjęć jest malutka fotografia zrobiona na tle naszego cmentarza. Widać na niej drewnianą kapliczkę. Z opowieści pana Posininsky`ego wiemy, że miała nawet sygnaturkę. Niestety nie zachowała się. W oparciu o broszurę powstała nasza tablica historyczna, znajdująca się w centrum wsi. Pan Posininsky przekazał osobiście to opracowanie na ręce pani Danuty Siuty, której rodzice w późnych latach pięćdziesiątych XX wieku zamieszkali w domu, należącym do1945 roku do rodziny pana Posinisky`ego.

Reklama

 - Czy autor broszury jest jedynym potomkiem odwiedzającym współczesne Bukowice?

- P.Cz. Pan Posininsky był u nas wielokrotnie. Przywoził ze sobą krewnych, kuzynów, syna. Myślę, że był bardzo związany z wsią rodzinną i chciał, by znalazła miejsce w sercach jego potomków. Niestety zmarł 2 lata temu. Mieliśmy też wizytę z Kanady, jednak nie pamiętam nazwiska tej pani. Nie podtrzymała kontaktu. Często też dochodzą mnie słuchy, że przy cmentarzu widziane są zaparkowane samochody z niemieckimi rejestracjami, lecz nikt nie szuka kontaktu z sołtysem, więc trudno powiedzieć, kim są goście.

Reklama

 - Na tablicy, o której pan wspomniał jest wzmianka o zachowanych dwóch renesansowych płytach nagrobnych, upamiętniających kobietę i mężczyznę z rodu von Köckritz. Mały wiejski cmentarzyk i takiej klasy zabytki?

- P.Cz. W Bukowicach istniał dworek myśliwski rodziny von Köckritz. Ich siedziba znajdowała się w pobliskim Żerkowie. Widać darzyli naszą wieś sentymentem. Tych płyt jednak na cmentarzu nie ma. Od starszych mieszkańców słyszałem, że z pewnością były do końca lat 50-tych. Co się z nimi później stało, tego nikt nie wie.

Reklama

 - Czy wśród mieszkańców są osoby jakoś szczególnie zainteresowane przeszłością swojej rodzinnej miejscowości?

- P.Cz. Dużą wiedzę mają w tym temacie pani Danuta Siuta i pani Zofia Piasecka. To właśnie te osoby opowiadały mi o przeszłości cmentarza i wsi.

 - Czy pan jako sołtys lub wieś jako społeczność macie jakieś plany związane z cmentarzem, z historią waszej miejscowości?

- P.Cz. Plany? Chyba raczej kontynuacja opieki, jaką sprawujemy nad tym miejscem. Były różne pomysły, ktoś proponował, by wszystkie płyty złożyć w jednym miejscu, utworzyć lapidarium – to ułatwiłoby wykaszania tego terenu. Nie zgodziłem się, to miejsce powinno pozostać takie, jakie jest. A z koszeniem jakoś sobie poradzimy, jak do tej pory.

Reklama

 - Serdecznie dziękuję za rozmowę i pomoc w dotarciu do materiałów archiwalnych.

Tekst i zdjęcia: Hanna Szurczak, styczeń – luty 2023

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości