Niestety, nie udało się uratować młodego konia, którego stan wzbudził ogromne poruszenie wśród mieszkańców Brzegu Dolnego i lokalnych działaczy. Jak poinformowało Stowarzyszenie na Rzecz Bezdomnych Zwierząt "Sierściuchy", źrebak, którego znaleziono w ciężkim stanie na jednej z posesji, nie przeżył.
Przypomnijmy – to właśnie szybka reakcja przypadkowej kobiety oraz natychmiastowa interwencja członków stowarzyszenia pozwoliła nagłośnić sprawę. Zwierzę było wyraźnie wycieńczone, osłabione, z widocznymi objawami odwodnienia i biegunki. Na miejsce wezwano policję oraz – jak zapewniali funkcjonariusze – miał być także skierowany lekarz weterynarii.
Działacze "Sierściuchów" poinformowali nas, że źrebak niestety nie żyje.
Przypomnijmy, że według relacji świadków, posesja należy do osoby duchownej, a o złych warunkach trzymania zwierząt w tym miejscu mówiono od lat. Do tej pory nie zgłaszano jednak oficjalnych skarg.
Sprawa poruszyła lokalną społeczność i może mieć ciąg dalszy – zarówno pod kątem prawnym, jak i społecznym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wszystkie komentarze są bardzo okrutne i niestety artykuł nie zawiera żadnych merytorycznych i potwierdzonych informacji do kogo należał koń i kto zaniedbał zwierzęcia. Ksiądz Józef przeszedł udar i nie ma go w parafii.
Zgadzam się z Panią „Dolnobrzeżanka”. Dodatkowo, to że źrebak zdechł jest przykre, natomiast konie nie wyglądają na zaniedbane, wręcz przeciwnie, dlatego zamiast naskakiwać na ludzi na podstawie niczym niepotwierdzonych „doniesień”, warto byłoby poczekać na oficjalne informacje od, chociażby, służb weterynaryjnych
A wiesz, że "redemptorysta" jest tu chwilowo, w zastępstwie i nie ma pojęcia o tym, co zastał. Ta sprawa trwa już od lat.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wszystkie komentarze są bardzo okrutne i niestety artykuł nie zawiera żadnych merytorycznych i potwierdzonych informacji do kogo należał koń i kto zaniedbał zwierzęcia. Ksiądz Józef przeszedł udar i nie ma go w parafii.
Zgadzam się z Panią „Dolnobrzeżanka”. Dodatkowo, to że źrebak zdechł jest przykre, natomiast konie nie wyglądają na zaniedbane, wręcz przeciwnie, dlatego zamiast naskakiwać na ludzi na podstawie niczym niepotwierdzonych „doniesień”, warto byłoby poczekać na oficjalne informacje od, chociażby, służb weterynaryjnych