Reklama

Wołów, Brzeg Dolny, Wińsko – kto naprawdę leczy mieszkańców?

05/09/2025 10:31

Samorządowcy znów dyskutują i kłócą się o kondycję publicznych przychodni w powiecie wołowskim – tymczasem nasza ankieta, którą zrobiliśmy na profilu Facebook, pokazuje, że coraz więcej mieszkańców wybiera placówki prywatne, gdzie można leczyć się na NFZ. Powody są różne: dostępność specjalistów, krótszy czas oczekiwania, a czasem po prostu bliższa lokalizacja. Sprawdziliśmy, jak naprawdę wygląda mapa leczenia w Wołowie, Brzegu Dolnym i Wińsku. W ankiecie Kuriera Gmin oddało swoje głosy 412 mieszkańców powiatu wołowskiego.

Coraz więcej mieszkańców powiatu wołowskiego korzysta z prywatnych przychodni działających na kontrakcie z NFZ. W naszej ankiecie zrobionej na Facebooku, w której wypisaliśmy wszystkie przychodnie w naszym powiecie, poprosiliśmy mieszkańców, aby zaznaczyli, w której leczą się. Aż 70% głosów oddano na placówki niepubliczne, podczas gdy publiczne zdobyły niespełna 30%. Pacjenci podkreślają, że decydują o tym krótsze kolejki, łatwiejszy dostęp do specjalistów i wygodniejsza lokalizacja.

Wyniki ankiety

Gmina Wołów

Manamedica Centrum Medyczne (prywatne, z kontraktem NFZ) – 118 głosów (29%)

Reklama

Przychodnia Rejonowo-Specjalistyczna (publiczna) – 68 głosów (17%)

Gemini-Med (prywatne, z kontraktem NFZ) – 23 głosy (5%)

Wiejski Ośrodek Zdrowia w Lubiążu (publiczny) – 13 głosów (4%)

Gmina Brzeg Dolny

Centrum Medyczne DSCM (prywatne, z kontraktem NFZ) – 98 głosów (23%)

NZOZ Małgorzata Iwaszkiewicz (prywatne, z kontraktem NFZ) – 50 głosów (13%)

Przychodnia Rejonowo-Specjalistyczna (publiczna) – 29 głosów (6%)

Gmina Wińsko

Ośrodek Zdrowia w Krzelowie (publiczny) – 7 głosów (1%)

Samodzielny Publiczny ZOZ (publiczny) – 6 głosów (2%)

Reklama

Publiczne vs prywatne

Placówki publiczne (finansowane i prowadzone przez samorząd / powiat): 5

Placówki prywatne (działające jako NZOZ-y i spółki, ale z kontraktem NFZ): 4

Wyniki ankiety pokazują, że większość mieszkańców stawia na prywatne placówki z kontraktem NFZ, które formalnie działają tak samo jak publiczne – pacjent nie płaci za wizyty u lekarza rodzinnego czy specjalisty, bo finansuje je Narodowy Fundusz Zdrowia. Różnica polega na tym, że to prywatny właściciel zarządza przychodnią, a pacjenci często zyskują dodatkowe udogodnienia: krótszy czas oczekiwania, dodatkową diagnostykę czy lepszą organizację pracy rejestracji.

Reklama

Jak działa system?

Deklaracja wyboru lekarza rodzinnego/przychodni – każdy pacjent ma prawo dwukrotnie w ciągu roku bezpłatnie zmienić przychodnię lub lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).

Zmiany dokonuje się poprzez wypełnienie deklaracji w nowej przychodni – tam od razu następuje przepisanie pacjenta do bazy NFZ. Nie trzeba informować poprzedniej placówki.

Jeśli ktoś zmienia przychodnię częściej niż 2 razy w roku, NFZ może pobrać symboliczną opłatę (ok. 80 zł, wyjątkiem może być: np. przeprowadzka, zamknięcie/likwidacja przychodni, zmiana miejsca pracy lekarza itp.).

Reklama

Zarówno w publicznych, jak i prywatnych placówkach z kontraktem NFZ pacjent ma dostęp do lekarza rodzinnego, pielęgniarki, położnej oraz podstawowych badań w ramach finansowania publicznego.

Co wynika z ankiety?

Z ankiety wynika, że mieszkańcy powiatu wołowskiego chętniej wybierają prywatne przychodnie działające w systemie NFZ – takie jak Manamedica w Wołowie czy DSCM w Brzegu Dolnym. Oferują one tę samą bezpłatną podstawową opiekę zdrowotną, co placówki publiczne, ale często lepiej odpowiadają na oczekiwania pacjentów: krótsze kolejki, dogodniejsza lokalizacja, dodatkowe badania i przyjaźniejsza organizacja pracy. Niestety pamiętamy jak wielokrotnie nasi dziennikarze musieli interweniować u prezesa PCM, bo w przychodni nikt nie odbierał telefonu. To jeden z takich podstawowych przykładów.

Reklama

W praktyce więc granica między "prywatnym" a "publicznym" zaciera się – bo choć zarządzanie jest inne, to pacjent korzystający z NFZ nie płaci za wizytę, a jedyną różnicą pozostaje jakość obsługi i dostępność specjalistów. Więc nie ma co się kłócić tylko zadbać o jakość usługi, za którą pacjent sam przyjdzie. Niestety latami zaniedbywano ten publiczny sektor, dając przestrzeń niepublicznym przychodniom. Za ten publiczny musimy zapłacić dwa razy, raz w składkach NFZ, a drugi w podatkach lokalnych, bo gminy z naszych pieniędzy łożą na utrzymanie PCM, która jest spółką gminno-powiatową. Fakt jest jeden: mieszkańcy naszego powiatu mają się gdzie leczyć i wybierają najlepsze placówki.   


*W ankiecie wzięło udział 412 mieszkańców powiatu wołowskiego, co stanowi ok. 0,9% populacji powiatu. Choć nie jest to badanie reprezentatywne w sensie statystycznym, próba tej wielkości przy takiej populacji daje orientacyjny obraz trendów – z marginesem błędu około ±5%. Wyniki można więc traktować jako wiarygodną wskazówkę, pokazującą rosnącą przewagę prywatnych placówek nad publicznymi.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości