Szybka akcja, zimna krew i działanie bez wahania – policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie pokazali, co znaczy prawdziwa służba. Interweniowali w jednym z bloków mieszkalnych w Wołowie, gdzie z okna na pierwszym piętrze wydobywał się gęsty, duszący dym. W środku była kobieta.
- Oficer dyżurny wołowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o wydobywającym się dymie z jednego z mieszkań w bloku na terenie naszego miasta. Na miejsce natychmiast wysłani zostali policjanci pełniący służbę w Wydziale Prewencji – mówi asp. Janusz Rosa, oficer prasowy KPP Wołów.
Na miejsce pierwsi dotarli sierż. Dominika Łozińska i st. post. Piotr Wesołowski. Nie czekając na straż pożarną, przez uchylone okno weszli do mieszkania pełnego dymu. W kuchni – zostawiony na gazie garnek. W pokoju – kobieta, która nie była w stanie się ewakuować. Policjanci wyłączyli kuchenkę, zdjęli naczynie z ognia i wyprowadzili poszkodowaną na zewnątrz.
- W jednym z pokoi policjanci odnaleźli kobietę, która nie mogła samodzielnie opuścić budynku. Mundurowi wyprowadzili ją z domu i do czasu przyjazdu służb ratunkowych zajęli się poszkodowaną. – dodaje asp. Rosa.
Od kobiety czuć było alkohol. -Na szczęście po kilkunastu minutach spędzonych na powietrzu poczuła się już na tyle dobrze, że mogła zostać przekazana pod opiekę rodziny - mówi wołowski Oficer Prasowy. Dzięki zimnej krwi i natychmiastowemu działaniu funkcjonariuszy wszystko skończyło się dobrze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze