Znikające z mapy Wołowa Delikatesy Centrum wywołały reakcję, której nikt się nie spodziewał. Mieszkańcy zaczęli żegnać się z ulubioną obsługą, dziękując im za pracę, a głos zabrał właściciel budynku – firma Inwest Piast.
Po naszej wczorajszej publikacji w sieci zawrzało. Z mapy Wołowa znika ulubiony sklep mieszkańców - Delikatesy Centrum.
Niezależnie od tego, czy winne są decyzje centrali w Warszawie, czy lokalne rozmowy biznesowe, dla Wołowian liczy się jedno: strata miejsca, które było czymś więcej niż tylko regałami z towarem. Pod naszym postem posypała się lawina komentarzy.
Głos zabrała m.in. radna Barbara Świątek, dziękując za 5 lat pracy: „Ten sklep był wspaniały. Miłe, uczynne, życzliwe Panie, które obsługiwały nas z wielką cierpliwością. Wielka szkoda, że likwiduje się to, co służyło wielu mieszkańcom”. Podobnych opinii jest więcej. Pani Danuta podkreśla świetne zaopatrzenie w centrum miasta, a pani Katarzyna dodaje krótko: „Szefowa dała z siebie wszystko, co mogła”.
W komentarzach wybrzmiewa smutek, ale i rozgoryczenie. Jak zauważa pan Dawid: „Zamknąć i zaorać, bo się nie opłaca”. Dla wielu starszych mieszkańców to koniec pewnej wygody „sklepu pod ręką”, który nie był bezdusznym marketem.
Inwestor, chcąc uspokoić nastroje, złożył jedną ważną obietnicę: lokal nie zostanie pusty. Nawet jeśli Delikatesy Centrum ostatecznie znikną, budynek ma przejść remont, a w jego miejsce ma wejść nowy najemca, również z branży spożywczej. „Zapewnimy mieszkańcom łatwy i wygodny dostęp do codziennych zakupów w tej lokalizacji” – deklaruje Inwest Piast.
Właściciel obiektu w mediach społecznościowych odciął się od informacji, jakoby to on stał za zamknięciem placówki. Do firmy Inwest Piast nie wpłynęło żadne oficjalne pismo o rezygnacji z najmu. Co więcej, inwestor sugeruje, że zrzucanie winy na „brak przedłużenia umowy” może być jedynie wygodnym pretekstem dla sieci.
„Z niepokojem odnosimy się do pojawiających się informacji, w których wykorzystywane jest nasze dobre imię jako rzekomy powód wypowiedzeń umów o pracę dla pracowników. W naszej ocenie może to stanowić jedynie pretekst do podejmowania decyzji kadrowych” – czytamy w stanowisku Inwest Piast (...)
Informacje o nie przedłużeniu umowy najmu przekazali Redakcji pracownicy sklepu, który będzie czynny tylko do końca kwietnia. Czekamy na oficjalne stanowisko sieci. Może uda się uratować sklep i miejsca pracy w naszym mieście?
Do sprawy będziemy wracać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żabka ?
Relokacja istniejacej? Calkiem realny scenariusz-:)
Właściciel Delikatesów Centrum Grupa Eurocash od zeszłego roku zapowiadała likwidację 150 placówek w latach 2026-2027 i redukcje zatrudnienia o 3000 etatów .
Jeśli jest pomysł otwarcia innego sklepu zamiast Delikatesów Centrum to może zatrudnić tam pracowników, którzy stracili pracę? A tymczasem warto było by zapewnić im inną pracę. Ludzie zrobią sobie zakupy gdzieś indziej a z pracą w Wołowie nie jest tak łatwo..
Owszem. Delikatesy zapowiadają zamknięcia ale to nie jest powód likwidacji Wołowa. Właściciel pieknie się wybiela w internetach. W końcu niedługo Wołów będzie prywatnym miastem spółki na pół z burmistrzem. Już zapomnieli jak przedstawiciel firmy , syn, zapowiadał i groził jak to koparkami zastawi wejście, żeby pracownicy wejść do pracy nie mogli. I wiele innych sytuacji było. To nie zachęca. Umowa kończy się w maju a od czasu kupna budynku przez spółkę wlasciciel wyraża niezadowolenie z tego, że musi sie ze sklepem użerac. Widocznie umowy dobrze nie przeczytał. Ale kto ma pieniądze to będzie mu dany kredyt zaufania.
Żabka ?
Relokacja istniejacej? Calkiem realny scenariusz-:)
Właściciel Delikatesów Centrum Grupa Eurocash od zeszłego roku zapowiadała likwidację 150 placówek w latach 2026-2027 i redukcje zatrudnienia o 3000 etatów .