Reklama

"Znicz na Kresy" to nasza pamięć o przodkach

01/11/2024 13:06

- Jak co roku młodzież oraz starsi przyłączają się do zbiórki zniczy na Kresy. To nasza tradycja i obowiązek. Tam bowiem zostały groby naszych przodków o których tylko My pamiętamy - mówi Wojciech Orłowski, wieloletni koordynator "Akcji znicz na Kresy" z ramienia gminy Wołów i Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej.

Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej po raz 19. przystąpiło do zbiórki zniczy na Kresy. Inicjatywa ratowania polskich cmentarzy na Wschodzie ciągle się rozwija i musimy o tym pamiętać. Dziś nie jest już tylko rodzajem sentymentalnej podróży na mityczne Kresy, ale poprzez odkrywanie korzeni daje młodym ludziom możliwość głębokiego kształtowania ich tożsamości. Wszystkie znicze jak corocznie zapłoną na polskich grobach, często pierwszy raz po wielu latach.

- Zbierane przez młodzież znicze trafiają na opuszczone polskie groby na zapomnianych cmentarzach na Kresach - informuje Zbigniew Marzoch z SP w Warzęgowie.

Reklama

Zarząd TMKK składa podziękowania wszystkim, którzy od lat wspierają zbiórkę zniczy na Kresy. Znicze zostaną zapalone na cmentarzach w Palikrowach, Podkamieniu, Hucie Pieniackiej, Brodach na Ukrainie 11 listopada.

Akcja "Znicze na Kresy" to coroczna inicjatywa mająca na celu upamiętnienie polskich grobów na dawnych Kresach Wschodnich, które obecnie znajdują się poza granicami Polski, m.in. na terenie Ukrainy. Jej głównym celem jest zebranie zniczy, które następnie są przewożone na Kresy, aby symbolicznie zapłonęły na grobach naszych rodaków, często zapomnianych i zaniedbanych z powodu odległości i trudności w regularnej opiece nad miejscami pochówku. W akcję "Znicze na Kresy" angażują się szkoły, organizacje społeczne, harcerze oraz osoby prywatne, które pragną uczcić pamięć przodków i pokazać, że mimo upływu lat polska pamięć o Kresach trwa. Znicze są zbierane w różnych częściach Polski, a następnie transportowane na Kresy, gdzie lokalni wolontariusze oraz mieszkańcy opiekują się grobami i dbają o to, aby światełka pamięci zapłonęły na cmentarzach. 

Reklama

- Akcja jest wyrazem szacunku dla polskiej historii oraz dążeniem do zachowania pamięci o Polakach, którzy żyli na Kresach Wschodnich - mówi Dariusz Chmura, burmistrz Wołowa. - To nie tylko gest upamiętnienia, ale także okazja do nawiązywania relacji międzyludzkich i budowania więzi między Polakami mieszkającymi w kraju i tymi, którzy pozostali na terenach dawnych Kresów.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości