24 lipca (czwartek) komitet protestacyjny Bukowice/Godzięcin umieścił baner z napisem: „STOP UTYLIZACJI ODPADÓW W BUKOWICACH” na prywatnej działce w stronę Godzięcina, niedaleko zakładu SungEel HiTech Poland sp. z o.o.. Baner stanął tam za pełną zgodą właściciela gruntu. Członkowie komitetu, działający obywatelsko i społecznie, poświęcili swój wolny czas, wykorzystali własne materiały oraz narzędzia, aby stworzyć solidną konstrukcję. Prace trwały ponad trzy godziny. W przygotowanie zaangażował się również lokalny pszczelarz, mieszkaniec wsi i członek komitetu.
– „Wieczorem miałem dziwne przeczucie, że ktoś będzie chciał baner usunąć. Wsiadłem w samochód i podjechałem zobaczyć, czy wszystko jest w porządku. Baner stał – była godzina 23.30” – relacjonuje Adrian Banaś, członek komitetu. – „Następnego dnia, około 10:00, jechałem do pracy i chciałem sprawdzić, czy baner wciąż stoi. Niestety, już go nie było. Po powrocie z pracy powiadomiłem policję o kradzieży baneru” – dodaje.
Sprawa baneru jest tylko jednym z wielu przejawów emocji narastających wokół inwestycji przemysłowych w strefie przemysłowej Bukowice. Są przeciwnicy powstawania tam nowych zakładów – szczególnie tych zajmujących się recyklingiem i utylizacją baterii – oraz zwolennicy, którzy argumentują, że inwestycje to miejsca pracy i rozwój gospodarczy.
Dyskusje są gorące zarówno w mediach społecznościowych, jak i podczas spotkań na żywo. Jak zauważają mieszkańcy, głos w tej debacie zabierają także osoby spoza Brzegu Dolnego i okolic – często te same, które nie chcą wiatraków w swojej gminie, ale jednocześnie lobbują za utylizacją baterii w sąsiednich miejscowościach.
Z jednej strony są mieszkańcy, którzy obawiają się o jakość powietrza, wodę i wpływ inwestycji na zdrowie. Z drugiej – zwolennicy powstawania nowych fabryk, którzy wskazują na rozwój gospodarczy, podatki i nowe miejsca pracy. - Byle tylko nie pod ich oknami - komentują mieszkańcy Bukowic. To klasyczny konflikt interesów, który coraz częściej dzieli lokalne społeczności w całej Polsce – a w Bukowicach, Godzięcinie i Brzegu Dolnym staje się coraz bardziej widoczny. Dlatego mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce i pilnują, aby zatrzymać wchodzenie do strefy nowych zakładów. - Musimy walczyć z urzędami, prawnikami tych firm, ale i ze złodziejami jak widać po skradzionym banerze - Każdy może dać śmiało innym przykład, stawiając wiatraki a nawet farmę fotowoltaiczną przed oknem- komentują.
Jak widać jedni lobbują za zielonym ładem - bo recykling baterii jest z tym związany, drudzy chcą spokojnie żyć i mieć zieleń za swoim oknem. A jak wy oceniacie tę sytuację? Czy rozwój przemysłu powinien mieć pierwszeństwo, czy może trzeba postawić na ochronę środowiska i zdrowie mieszkańców? Czekamy na Wasze komentarze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.