Stan tej drogi woła o pomstę do nieba. Pisaliśmy o tym wielokrotnie, przekazując kolejne apele i prośby mieszkańców. Wiosną tego roku była ogromna szansa, żeby tę drogę wstydu wyremontować. Dlaczego tak się nie stało?
Przypomnijmy, że wiosną, jeszcze przed wyborami samorządowymi, po przetargu w powiecie na remont dróg powiatowych z pieniędzy Polskiego Ładu zostało 8 mln zł. Burmistrz Wołowa Dariusz Chmura zwrócił się do starosty Janusza Dziarskiego, aby te pieniądze przeznaczyć na remont dróg w Lubiążu i Gródku. Sam deklarował, że gmina Wołów dołoży do tej inwestycji.
W tej drugiej miejscowości stan nawierzchni jest wręcz zagrażający życiu lub zdrowiu. Niestety dla dwóch dróg starosta nie chciał ryzykował zmian w planach remontu, podobnie jak radna Anna Wróbel, też z Wołowa. I tak pieniądze przepadły, a mieszkańcy nadal muszą jeździć po dziurach. Jak długo jeszcze? W przyszłorocznym budżecie zarezerwowano środki na projekt. Tak więc machina ruszyła.Mieszkańcom pozostaje uzbroić się w cierpliwość.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze