- Czasami zastanawiamy się, jak do tego mogło dojść, gdy jesteśmy na miejscu zdarzenia… I tak było w przypadku dzisiejszego pożaru drzewa przy ulicy Lelewela, gdyż ciężko nam zrozumieć, co mogło być przyczyną dzisiejszego pożaru… – relacjonowali w sobotę druhowie z OSP Brzeg Dolny.
Drzewo płonęło, strażacy gasili, a odpowiedź na pytanie „jak to się stało?” pozostała w sferze lokalnych tajemnic. Być może to zemsta wiosennego przesilenia, a może efekt nierozważnych zabaw z ogniem? A może zwyczajnie samo postanowiło się rozpalić, żeby rozgrzać się w ten chłodniejszy dzień? Tego nie wiemy i raczej się nie dowiemy. Ale jedno jest pewne – strażacy szybko i skutecznie uporali się z sytuacją, wrócili do remizy i… postanowili już się nad tym dłużej nie zastanawiać.
Po wszystkim druhowie życzyli mieszkańcom spokojnego i bezpiecznego weekendu, a tych, którzy wciąż próbują rozwikłać zagadkę płonącego drzewa, zachęcili do zmiany tematu na coś mniej tajemniczego, ale równie emocjonującego. W hali sportowej w sobotę odbywał się finałowy mecz siatkarzy SPS Modeko Brzeg Dolny. Tam emocje były równie gorące, ale przynajmniej nie trzeba było wzywać straży pożarnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze