Reklama

Hit kolejki z gorzkim posmakiem

18/12/2023 14:07

W niedzielę (17.12.) o godzinie 21:00 zakończyła się IV. kolejka LHBD. Niewątpliwie spotkaniem, które zapowiadało się na istny hit był mecz Pewniaczki - Young Boys. Pełne napięcia jednak było wiele spotkań odbywających się niedzielnego wieczoru.

O godzinie 18:30 rozpoczęło się spotkanie na szczycie grupy B. Po jednej stronie stał zespół Pewniaczki - lider grupy B, którzy po 3 kolejkach mogli poszczycić się brakiem straconych bramek i pełną pulą punktów. Przeciwko nim stanęli wiceliderzy, drużyna Young Boys podchodząca do spotkania z 7 punktami. Początek meczu zupełnie wymknął się z rąk liderów, szybko stracona bramka i brak kontroli meczu, to nie jest coś, do czego przyzwyczaiła nas ta drużyna. Jedna stracona bramka w trakcie pierwszych pięciu minut to łagodny wymiar kary, bo zmotywowany i pełen energii zespół Young Boys miał okazje, aby podwyższyć prowadzenie. Sytuację jednak opanowały przemyślane zmiany w zespole Pewniaczków, które poskutkowały szybkim powrotem do gry i przed przerwą schodzili z parkietu prowadząc spotkanie 2-1 po bramkach Miłosza Kowaluka i Adama Antochów.

Druga połowa wyglądała zdecydowanie lepiej ze strony Pewniaczków, jednak to Young Boys po perfekcyjnie wykonanym rzucie wolnym przez Jakuba Guzowskiego, który tym trafieniem na koncie miał już dublet. Ostatnie cztery minuty spotkania zdecydowanie wskazywały, że obie drużyny chcą zakończyć mecz jako zwycięzcy. Była to szalona gra od bramki do bramki, lecz w pewnym momencie emocje na boisku przerosły młodych graczy, a kontrolę nad meczem zaczął tracić arbiter. W ostatnich 20 sekundach doszło do sprzeczki między zawodnikami, po której sędzia Edward Franczuk postanowił przedwcześnie zakończyć mecz, co niewątpliwie było najlepszą decyzją w danym momencie. Karą indywidualną za niesportowe zachowanie w postaci zawieszenia na następne 2 mecze zostało ukaranych 2 zawodników Pewniaczków i 2 zawodników Young Boys. Ostateczny wynik spotkania 2-2.

Reklama

Piłkarski Poker ze słabym rozdaniem

O ogromnym pechu mogą mówić zawodnicy drużyny Piłkarski Poker, którzy o godzinie 18:00 rozpoczęli mecz przeciwko Sparta 1906. Pierwsza połowa to była całkowita dominacja Piłkarskiego Pokera, wykreowali sobie ogrom klarownych sytuacji, po których musiały paść bramki, jednak strzelający w tym meczu mieli lekko rozkalibrowane celowniki, przez co piłka nie chciała wpaść do bramki. Zupełnym przeciwieństwem była postawa Sparty, która w trakcie pierwszej połowy stworzyła sobie jedną sytuację na bramkę rywali, którą jednak skrupulatnie wykorzystali i do przerwy schodzili mieli jednobramkowe prowadzenie. Po zmianie stron rozgrywka była już trochę bardziej wyrównana, chociaż to nadal zawodnicy Pokera dyktowali warunki, jednak piłka ciągle nie była po ich stronie w tym meczu i po kontrze w wykonaniu Sparty, mieli już dwubramkową stratę. Ostatnia minuta mogła natchnąć zawodników optymizmem, ponieważ Przemysław Ignasiak zdołał nawiązać kontakt, po katastrofalnym błędzie obrony Sparty, strzelając bramkę na 1-2, niestety zaledwie 15 sekund później piłkarze Pokera zmarnowali kolejną doskonałą okazję, przez co ostatecznie mecz kończy się wynikiem 1-2 dla Sparta 1906. Zawodnicy Sparty po tym meczu mogą pochwalić się doskonałą skutecznością, a Piłkarski Poker w tej kolejce można określić mianem "bad beat".

Niecodzienne sytuacje na futsalowym parkiecie

Niedzielna kolejka zdecydowanie zapewniła nam wiele niespodzianek, zdecydowanie jedną z nich było spotkanie Odry Rzeczyca z FC Baxton, mecz był rozgrywany po trzech zawodników w polu ze względu na braki kadrowe jednej z drużyn. W kolejnym meczu zmierzyło się Pogotowie Energetyczne z zespołem Czeskie Tornado.

Reklama

Niewątpliwie bramka zdobyta przez Marcina Cygana (Pogotowie Energetyczne) jest jedną z najbardziej kuriozalnych w tej rundzie. Zaledwie 10 sekund rozpoczęciu meczu wykorzystał on nieuwagę bramkarza, który obserwował jak piłka wpada do bramki, podczas gdy był w trakcie wiązania buta. To prawdopodobnie będzie najszybciej zdobyta bramka podczas tegorocznych futsalowych rozgrywek. Nie przeszkodziło to jednak zawodnikom Czeskiego Tornada, którzy po perfekcyjnej drugiej połowie ostatecznie wyszli ze starcia zwycięską ręką.

W ostatnim starciu niedzielnej kolejki gracze FC Błonie zmierzyli się z AUTOMAX i wbrew oczekiwaniom ulegli drużynie AUTOMAX przegrywając spotkanie 3-2. Wyniki meczów.

Reklama

Grupa A.

Wszyscy za Jednego 1-3 Perfrect Grass;

Orzeł ZGK 0-10 Bez Nazwy;

RKS HUWDU 4-2 Lekko Spoceni;

AUTOMAX 3-2 FC Błonie

Grupa B. Odra Rzeczyca 3-9 FC Baxton; Pogotowie Energetyczne 1-8 Czeskie Tornado; Piłkarski Poker 1-2 Sparta 1906; Young Boys 2-2 Pewniaczki

Gabriel Zagrodny

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości