11 lipca 1943 r. to czarna karta w dziejach Wołynia. Tego jednego dnia oddziały UPA dokonały 100 ataków na wsie i kolonie na Wołyniu, mordując polskich sąsiadów. W 2016 r. Sejm specjalną uchwałą ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP.
Święto związane jest z rocznicą tragicznych wydarzeń z 11 lipca 1943 r., kiedy UPA dokonała skoordynowanego ataku na polskich mieszkańców. W nastepnych dniach straty w pol;skich koloniach, osadach i wioskach doszły do około 150 miejscowości w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim. Wykorzystano fakt gromadzenia się w niedzielę 11 lipca ludzi w kościołach. Doszło do mordów w świątyniach m.in. w Porycku (dziś Pawliwka) i Kisielinie. Około 50 kościołów katolickich na Wołyniu zostało spalonych i zburzonych. Zbrodnie na Polakach dokonywane były często z niebywałym okrucieństwem: ludzi palono żywcem, wrzucano do studni, używano siekier i wideł, wymyślnie torturowano ofiary przed śmiercią. Badacze obliczają, że tylko tego jednego dnia, 11 lipca, mogło zginąć ok. 8 tys. Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze