Reklama

Lekarze ostrzegają: Grzybobranie może skończyć się w szpitalu!

04/10/2024 09:40

Sezon grzybowy w pełni, a lasy pełne amatorów grzybobrania, jednak zbiory te mogą skończyć się tragicznie, jeśli zabraknie ostrożności. Eksperci z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu ostrzegają przed zatruciami, przypominając, że grzyby, choć smaczne, niosą za sobą ryzyko dla zdrowia, szczególnie na terenach popowodziowych. Każdego roku w Polsce notuje się tysiące przypadków zatrucia grzybami, niektóre z nich kończą się nawet śmiercią.

Szczególnie niebezpieczne mogą być tereny, które zostały zalane w wyniku powodzi. Profesor Jarosław Drobnik, naczelny epidemiolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, podkreśla, że grzyby z takich obszarów mogą być skażone substancjami chemicznymi i biologicznymi. Niestety, zwykłe mycie nie usunie wszystkich zanieczyszczeń, dlatego lepiej unikać grzybobrania na takich terenach.

- Tego na pierwszy rzut oka nie widać, ale szczególnie w tym sezonie, grzyby mogą być skażone -uczula prof. Jarosław Drobnik, naczelny epidemiolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK). - Nie powinniśmy zbierać grzybów na terenach, które były zalane, nawet jeśli teraz nie ma tam już wody.

Reklama

 

Grzybiarze na SOR

Według danych USK rocznie w sezonie grzybowym szpitalne oddziały ratunkowe w Polsce przyjmują nawet 5 tysięcy pacjentów z objawami zatrucia, spora część to zatrucia grzybowe. Nie udaje się uratować kilkudziesięciu osób rocznie.

- Zawsze wiemy, kiedy w lasach jest tak zwany wysyp, ze względu na wzrost liczby hospitalizacji związanych z zatruciami. Mówiąc wprost, co raz więcej osób z objawami zatrucia trafia na SORy. Najcięższe, także te śmiertelne przypadki zatrucia muchomorem sromotnikowym na szczęście nie są częste, ale dużo jest grzybiarzy, którzy dali się zwieść np. czubajeczkom nazywanym potocznie pseudo kaniami - tłumaczy dr n. med. Janusz Sokołowski, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. - Te stosunkowo powszechne grzyby łatwo mogą być pomylone z jadalnymi kuzynami – czubajką kanią lub gwiaździstą. Kiedy w okresie grzybowym trafia do nas ktoś z bólami brzucha, biegunką czy wymiotami, zawsze pytamy, czy jadł grzyby.

Reklama

Jednym z najpoważniejszych zagrożeń jest zatrucie muchomorem sromotnikowym, które może prowadzić do uszkodzenia wątroby i nerek, a w niektórych przypadkach wymagać przeszczepu. Co ważne, wiele osób, zwłaszcza doświadczonych grzybiarzy, daje się zwieść wyglądem niektórych trujących gatunków, myląc je z jadalnymi odpowiednikami.

- Uszkodzenie wątroby jest nieodwracalne i jedynym ratunkiem jest przeszczepienie organu. Najcięższe zatrucia paradoksalnie dotyczą doświadczonych grzybiarzy, którzy zbierają grzyby blaszkowe. Gubi ich rutyna - mówi dr n. med. Tomasz Pytrus, kierownik Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia USK we Wrocławiu, który przypomina głośny przypadek sprzed kilku lat, kiedy do szpitala trafiła cała rodzina. - Dziadek zrobił sos grzybowy i poczęstował bliskich. Jedno dziecko zmarło, drugie miało przeszczep wątroby, natomiast dziadek i babcia nie przeżyli tej fatalnej pomyłki. Mechanizmy zatrucia u dzieci i dorosłych są podobne, przy czym w przypadku dzieci wystarczy niewielka ilość toksyny, aby doszło do tragedii.

Reklama

Nie tylko błędne rozpoznanie grzybów niesie ryzyko. Grzyby, choć cenione za swoje walory smakowe, są ciężkostrawne i mogą powodować problemy żołądkowe, zwłaszcza jeśli spożywamy je w nadmiarze lub w tłustej panierce, popularnej przy smażeniu kani. Specjaliści radzą, by szczególnie uważać na to, co podajemy dzieciom – grzyby leśne nie powinny się pojawić w diecie maluchów do 12. roku życia!

Sprawdź swój koszyk u specjalistów

Aby uniknąć zagrożeń, warto skorzystać z możliwości sprawdzenia grzybów u specjalistów. W Wołowie, w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 36), grzyboznawcy chętnie pomogą rozwiać wątpliwości co do jadalności znalezionych okazów. "Zbieraj i korzystaj, lecz nie ryzykuj!" – to motto, którym warto się kierować, aby cieszyć się bezpiecznym grzybobraniem.

Reklama

Dla wszystkich, którzy nie są pewni swoich zbiorów, wizyta w sanepidzie może okazać się kluczowa, zanim przystąpią do przygotowywania potraw z darów lasu. Pamiętajmy, że w grzybobranie liczy się nie tylko przyjemność, ale i ostrożność.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/10/2024 13:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości