W najbliższą niedzielę odbędzie się kolejna kolejka fazy grupowej LHBD. Na tym etapie rozgrywek można pokusić się o wyłonienie najjaśniejszych kandydatów do tytułu mistrzowskiego.
Zarówno w grupie A jak i grupie B pozycje lidera zajmują dwie drużyny, które do tej pory zgarnęły pełną pulę punktów. Tymi zespołami są FC Błonie oraz Pewniaczki. To właśnie zespół FC Błonie, ubiegłoroczni mistrzowie, z kolejki na kolejkę zapewnia widzom istny pokaz strzelecki, do tej pory zdobyli aż 37 bramek co daje ponad 10 bramek na mecz, przy czym tracąc tylko dwie. Z drugiej strony zaś, w grupie B, nie odstają Pewniaczki, którzy po trzech kolejkach nie stracili jeszcze ani jednej bramki. Mocną weryfikacją będzie niedzielny mecz Pewniaczków z Young Boys - wiceliderem grupy B. Tak jak walka o mistrzostwo może rodzić wiele pytań, tak w przypadku tytułu mistrza strzelców można z ogromną dozą pewności wyłonić największego faworyta.
Po 3 kolejkach liderem klasyfikacji strzelców jest Franciszek Kulas (FC Błonie), który trafiał do bramki rywali aż 13 razy pozostawiając konkurencję daleko w tyle. W ostatnim meczu przeciwko Wilcza FC strzelił 3 bramki i jak na razie nie wygląda na to, aby w fazie grupowej ktokolwiek miałby go powstrzymać. Jak do LHBD podchodzą zawodnicy FC Błonie?
O to zapytaliśmy wyżej wspomnianego Franciszka Kulas. - Jakie macie plany na ten sezon? Jako drużyna mierzycie z góry w mistrzostwo?
- Dla mnie liga halowa to fajne rozwiązanie na podtrzymanie formy z sezonu, nie mamy napięcia na wygranie turnieju, jednak myślę, że jako drużyna chcielibyśmy odnieść sukces na tym turnieju.
- Mógłbyś mi powiedzieć nieco o waszym zespole, czy poza poprzednimi rozgrywkami w Brzegu Dolnym macie na koncie tytuły w innych ligach halowych?
- Ja do zespołu dołączyłem przed tegoroczną edycją LHBD, także nie znam pełnej historii zespołu, ale z tego co wiem zdobywali tytuły także na innych turniejach halowych.
- W waszej grze widać ogrom zrozumienia i zgrania. Trenujecie wspólnie do rozgrywek i macie przygotowane pewne rozwiązania taktyczne, czy jednak to wychodzi samo z siebie w trakcie meczu?
- Czasami uda nam się spotkać wspólnie na jakiś trening, lecz nie mamy wytrenowanych żadnych konkretnych schematów, po prostu dobrze się rozumiemy na boisku, cieszymy się grą.
- Jest jakiś zespół, przed którym macie jakieś szczególne obawy i śledzicie wyniki innych meczów na bieżąco, a może skupiacie się głównie na własnej grze?
- Skupiamy się na każdym kolejnym meczu, nie wybiegamy daleko w przyszłość, jednak patrząc na wyniki bardzo dobrze sobie radzi zespół z drugiej grupy Pewniaczki. Radość z gry to zdecydowanie coś, co przyświeca idei amatorskich rozgrywek. Miejmy nadzieję, że w najbliższą niedzielę zespoły dostarczą nam sportowych emocji i zachwycą widzów na trybunach piękną, przyjemną dla oka grą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze