Reklama

Na drodze zauważył dachowanie samochodu i bez wahania ruszył na ratunek

20/11/2025 10:44

St. ogn. Mirosław Maćko, strażak z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wołowie, po raz kolejny udowodnił, że strażakiem jest się nie tylko podczas służby. 15 listopada, jadąc drogą wojewódzką 340 w okolicach Rudna, był świadkiem groźnego zdarzenia drogowego.

Jak informuje Komenda Powiatowa PSP w Wołowie, „kierująca pojazdem osobowym straciła nad nim panowanie, w skutek czego pojazd wypadł z drogi”. Samochód dachował i zatrzymał się poza jezdnią. W środku podróżowały trzy osoby.

Strażak bez wahania zatrzymał swój samochód, powiadomił dyżurnego SKKP PSP w Wołowie, a następnie natychmiast przystąpił do udzielania pomocy poszkodowanym jeszcze przed przyjazdem służb. Przeprowadził badanie urazowe jednej z osób, zapewnił wsparcie psychiczne, a także zabezpieczył ją przed wychłodzeniem. Jego działania pozwoliły ustabilizować sytuację do czasu pojawienia się pierwszych zastępów straży.

Reklama

Według strażaków z wołowskiej komendy, „swoją postawą Mirek udowodnił, że strażacy pomoc drugiemu człowiekowi stawiają ponad wszystko, a słowa roty ślubowania mają głęboko wyryte w sercu”.

To kolejne zdarzenie, które pokazuje, jak ogromne znaczenie ma szybka i profesjonalna reakcja świadka wypadku szczególnie wtedy, gdy każda minuta może zdecydować o zdrowiu lub życiu poszkodowanych.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/11/2025 10:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości