Od 21 grudnia mieszkańcy całej Polski mogą korzystać z nowej aplikacji „Gdzie się ukryć”, która wskazuje najbliższe miejsca doraźnego schronienia w sytuacjach zagrożenia. Narzędzie działa zarówno w przeglądarce internetowej, jak i w formie aplikacji mobilnej. Jak poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, w systemie znajduje się obecnie około 70 tysięcy punktów zweryfikowanych przez Państwową Straż Pożarną.
Aplikacja została przygotowana przez Biuro Informatyki i Łączności Komendy Głównej PSP i zastąpiła wcześniejszą platformę „Schrony”, opartą na nieaktualnych już danych z lat 2022–2023. Nowa baza powstaje w oparciu o informacje zbierane od 2025 roku i ma charakter interaktywnej mapy Polski, wykorzystującej lokalizację użytkownika do wskazania najbliższego miejsca ukrycia.
Minister Kierwiński podkreśla, że wskazywane w aplikacji punkty nie są klasycznymi schronami: - To nie są schrony, to są miejsca ukrycia. Obiekty prywatne i użyteczności publicznej – piwnice, podziemia, tunele czy inne przestrzenie, które w sytuacji zagrożenia mogą zapewnić tymczasowe schronienie.
Dla mieszkańców powiatu wołowskiego aplikacja ma szczególne znaczenie, ponieważ region ten nie dysponuje rozbudowaną infrastrukturą schronową. Dane dostępne w systemie pokazują wyraźne różnice pomiędzy gminami:
Wołów – 19 miejsc ukrycia,
Brzeg Dolny – 16 miejsc ukrycia,
Wińsko – 0 wskazanych miejsc.
Zestawienie to pokazuje, że część gmin ma już podstawową bazę punktów możliwych do wykorzystania w sytuacjach kryzysowych, jednak w innych – jak w Wińsku – istnieje wyraźna luka wymagająca uzupełnienia.
Aplikacja „Gdzie się ukryć” daje użytkownikom możliwość zgłaszania własnych potencjalnych miejsc schronienia, które po weryfikacji mogą zostać dodane do bazy. To rozwiązanie może w przyszłości przyczynić się do zwiększenia liczby punktów również na terenach słabiej zabezpieczonych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze