O tym co się dzieje na Odrze w ostatnich latach pisaliśmy już przy okazji dwóch wywiadów z lokalnym muzykiem-artystą Michałem Zygmuntem, który o rzekę walczy każdego dnia. Niestety od czasu naszej rozmowy jest tylko gorzej. Rzeka zamienia się w martwy ściek na naszych oczach. Ruszyła fala z martwymi rybami w okolicach Malczyc.
Artykuł ukazał się w Kurierze Gmin z 22 sierpnia 2024 r. -> POBIERZ
Katastrofa ekologiczna na Odrze, do której doszło latem 2022 roku powtarza się. Wtedy masowo wymierały ryby i inne zwierzęta żyjące w i przy rzece. Na przełomie lipca i sierpnia wyłowiono około 9 ton martwych ryb. Teraz dzieje się to samo. Ówczesna Minister Klimatu i Środowiska Anna Moskwa ogłosiła, że przyczyną katastrofy były halofilne, czyli złote algi. Przypomnijmy, że złote algi (Prymnesium parvum) to inwazyjny glon rozwijający się w zasolonej wodzie. Pod wpływem zasolenia wytwarza groźną dla ryb toksynę. One znów się pojawiły i znów zabijają rzekę.
- Informacje płynące z różnych miejsc złożone w większa całość nie napawają optymizmem. Rzeka kwitnie, sporo też gnijącej materii jest już w Odrze, a sporo jej się jeszcze dostanie. Upały podkręcają to wszystko, nie ma wody w środkowej i dolnej Odrze, Warta kwitnie dokładając swoje. Prognozy nie są optymistyczne. Z Malczyc rusza właśnie fala, z widzianymi w okolicach Wrocławia martwymi rybami, prosto w solankę dostarczaną do rzeki przez KGHM w Głogowie. Dzierżno i Kanał Gliwicki to tylko cyngiel niestety. Mam nadzieję że wojewodowie i inne służby rozumieją powagę sytuacji - poinformował na swoim profilu dolnobrzeżanin Michał Zygmunt.
Eksperyment na wodzie
Ogromny problemem śniętych ryb pojawił się w jeziorze Dzierżno Duże (okolice Gliwic). Prowadzony jest tam eksperyment, o którym w niedzielę na konferencji prasowej mówiła Paulina Hennig-Kloska obecna szefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska. – Eksperyment z wykorzystaniem perhydrolu, nadtlenku wodoru, w odpowiednich dawkach wpuszczany do wody, wpływa na znaczną redukcję złotej algi. Ta redukcja ma miejsce nawet o 90-99 proc. To oczywiście próba szukania neutralizacji zakwitu złotej algi. Tak, żebyśmy znaleźli sposób, lek na złotą algę. Prowadzimy kilka eksperymentów tak, aby skutecznie zatrzymać rozkwit - powiedziała.
Usunąć przyczynę, a nie skutek
Hennig-Kloska zaznaczyła, że te metody to próba "ugaszenia pożaru". Obecnie przygotowywany jest plan inwestycyjny dla Odry, który ma posłużyć do usuwania przyczyny, a nie skutków katastrofy.
Plan ma przedstawić Ministerstwo Przemysłu już we wrześniu. Jego celem będzie odsolenie wód kopalnianych wpływających do Odry. Koszt inwestycji odsalającej wody kopalniane szacowany jest na 1-1,5 mld zł. Według wstępnych założeń, ma to być wspólna instalacja dla kilku kopalni, a środki na jej budowę miałyby wyłożyć same przedsiębiorstwa już od przyszłego roku.
Z danych zamieszczonych w raporcie rządowej komisji, która wyjaśniała przyczyny poprzedniej katastrofy na Odrze wiemy, że 72 proc. zasolenia w rzece było efektem wydobycia w kopalniach takich jak: KGHM Polska Miedź, Polska Grupa Górnicza i Jastrzębska Spółka Węglowa.
Minister ds. klimatu i środowiska zapewnia, że są już po rozmowie z KGHM, który obiecał we wrześniu przedstawić swój plan inwestycyjny. W przyszłym roku przedsiębiorstwa górnicze mają mieć już zabezpieczone pieniądze na opracowanie dokumentacji i przystąpienie do inwestycji.
Czy to się uda? Miejmy nadzieję, bo czas się kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze