Radni z Brzegu Dolnego, Paweł Pirek i Józef Szumilas, zagłosowali na sesji Rady Powiatu przeciw podziałowi pieniędzy dla ich gminy od starostwa, Katarzyna Uran wstrzymała się, a Marek Cukrowski nie oddał głosu, opuszczając salę. – Nie chcecie 200 tys. zł od powiatu? – pytał ich na sesji radny Bohdan Stawiski.
Sprawę podziału środków z powiatu na rekompensaty dla gmin za straty powodziowe omawiano na komisji Budżetu, Gospodarki, Infrastruktury i Środowiska, jednak ani Katarzyna Uran (nie zasiada w tej komisji), ani Paweł Pirek (nieobecny) w nich nie uczestniczyli. "Za" podziałem proponowanym przez Zarząd podczas komisji byli Józef Szumilas i Marek Cukrowski, ale podczas sesji zmienili zdanie. Informację o planowanym podziale radni Brzegu Dolnego mieli poznać z Facebooka i pisma burmistrza Ireneusza Fury w dniu sesji – co, jak podkreślili, wzbudziło ich sprzeciw. Z pisma dowiedzieli się, że burmistrz nie zgadza się na proponowany podział. Sprawa wróciła na sesję Rady Powiatu i wywołała konflikt.
Wołów: 400 tys. zł
Brzeg Dolny: 200 tys. zł
Wińsko: 100 tys. zł
Starosta Jan Janas wyjaśniał, że podział wynikał z informacji zgłoszonych przez gminy. Wołów wykazał koszty powodzi na poziomie 12 mln zł, podczas gdy Brzeg Dolny i Wińsko po około 3 mln zł. Pomimo tych danych, radni z Brzegu Dolnego wyrazili swoje niezadowolenie, uznając, że podział jest niesprawiedliwy.
Radni Paweł Pirek i Józef Szumilas głosowali przeciw uchwale, Katarzyna Uran wstrzymała się, a Marek Cukrowski nie oddał głosu, wychodząc z sali. W trakcie sesji radni opozycji zarzucali zarządowi brak konsultacji w sprawie podziału środków. Radna Katarzyna Uran podkreślała, że Brzeg Dolny poniósł największe straty, co powinno zostać uwzględnione w podziale. Nie miała jednak żadnych danych, co zostało jej od razu wyciągnięte przez radnego Rafała Borzyńskiego.
Z kolei wicestarosta Beata Gryga ripostowała, że nikt z Brzegu Dolnego nie zwrócił się do niej z pytaniami czy uwagami. Dlatego zagłosuję zgodnie z propozycją zarządu – skomentowała Gryga.

Radny Bohdan Stawiski krytykował radnych z Brzegu Dolnego, zarzucając im roszczeniową postawę. – Ciągle tylko daj i daj. Brzeg Dolny dostał pieniądze również z województwa (50 tys. zł) i tam podziękowali, a tutaj ciągle pretensje – mówił.
Radny Witold Krochmal dodał, że historyczne decyzje Brzegu Dolnego o przeznaczaniu środków na inne cele, zamiast na zabezpieczenie wałów przeciwpowodziowych, mogły przyczynić się do obecnych problemów. Mówił, że zamiast remontować pałace z pieniędzy, które dostawał Brzeg Dolny jak wojewodą był Marek Skorupa, trzeba było chronić miasto przed powodzią.
Spór o podział środków pokazuje, jak ważna jest komunikacja w samorządzie. Brak konsultacji oraz wzajemne oskarżenia sprawiły, że zamiast wspólnego działania na rzecz mieszkańców, radni skoncentrowali się na konflikcie.
Ostatecznie uchwała została przyjęta, a środki zostały rozdysponowane zgodnie z propozycją zarządu.
mr
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Długo nie trzeba było czekać żeby się zaczeli drapać.
Długo nie trzeba było czekać żeby się zaczeli drapać.