Reklama

Starosta Jan Janas: To ludzie stąd – lokalni menedżerowie chcą uzdrowić system opieki zdrowotnej w powiecie. Dajcie im szansę!

20/10/2025 10:12

Rozmowa z Janem Janasem, starostą wołowskim, o przyszłości PCM, przychodni w Brzegu Dolnym i zmianach w systemie opieki zdrowotnej.

 

Ten artykuł został opublikowany w Kurierze Gmin z 16 października 2025 r. - POBIERZ

Kurier Gmin: Panie Starosto, wśród mieszkańców i radnych powiatu pojawia się niepokój dotyczący przyszłości Powiatowego Centrum Medycznego i zmian w służbie zdrowia. Czy naprawdę mamy się czego obawiać?

Jan Janas: Nie – nie ma powodów do paniki. Zmiany, które są dziś dyskutowane i wprowadzane, to nie żadne "siłowe ruchy" jak w poprzedniej kadencji, tylko przemyślane decyzje podejmowane wspólnie przez wszystkich udziałowców PCM. Takie było od początku założenie tej spółki: że kluczowe decyzje dotyczące jej funkcjonowania będą zapadały jednogłośnie, w atmosferze rozmowy i współpracy.

Reklama

Dzisiaj mówimy o jednym systemie opieki zdrowotnej dla całego powiatu, obejmującym zarówno Wołów, jak i Brzeg Dolny. Nie można myśleć o tych placówkach osobno, bo zdrowie mieszkańców to wspólna sprawa.

KG: Burmistrz Brzegu Dolnego Ireneusz Fura mówił ostatnio podczas sesji, że po 3 czerwca stracił zaufanie do prezesa PCM, który – jak podkreślają z kolei niektórzy radni – jest kojarzony z Panem i z burmistrzem Wołowa. Czy to nie pogłębia napięć?

JJ: Zaufanie do zarządu to oczywiście ważna sprawa, ale chcę jasno powiedzieć: ten zarząd PCM –u, to ludzie stąd – z Wołowa i Brzegu Dolnego. Nie są to menedżerowie "z importu", których decyzje wcześniej często były ręcznie sterowane politycznie. Teraz patrzymy na całość – na potrzeby mieszkańców całego powiatu.

Reklama

Rozumiem emocje, ale najgorsze, co możemy zrobić, to budować atmosferę strachu. Nie będzie żadnych działań podejmowanych za plecami samorządów. Wszystko, co dotyczy PCM, odbywa się przy stole, w gronie wspólników.

KG: W Brzegu Dolnym wciąż żywa jest obawa, że placówka może stracić część usług medycznych. Przykładem była likwidacja oddziału chirurgii. Czy to nie powtórzy się teraz?

JJ: Zacznijmy od faktów. Likwidacja oddziału chirurgii nie była decyzją polityczną. Stało się tak dlatego, że odeszli z niego lekarze, którzy wcześniej zarabiali ogromne pieniądze, a po ujawnieniu stawek obrażeni zrezygnowali z pracy. Co więcej – wykonywali oni więcej zabiegów dla pacjentów spoza powiatu niż dla naszych mieszkańców.

Reklama

Drugi powód to warunki. Trzeba sobie szczerze powiedzieć: albo stwarzamy pacjentom profesjonalne warunki leczenia w wyspecjalizowanych placówkach, albo udajemy, że ich leczymy w powiatowym oddziale, który nie spełnia podstawowych standardów i kosztuje miliony złotych..

I jeszcze jedno: to wszystko zaczęło się jeszcze za poprzedniego prezesa, kiedy PCM latami walczyło z długami zamiast zająć się realnymi reformami. Dzięki chęci współpracy wspólników możemy to teraz naprawić.

KG: Kolejnym tematem, który budzi kontrowersje, jest przekazanie laboratorium zewnętrznej firmie. Radni z Brzegu Dolnego protestują, obawiając się pogorszenia jakości.

Reklama

JJ: Ja na te protesty odpowiadam bardzo prosto: mieszkańcy Wołowa w ten sposób mają badania wykonywane od lat. Gdy funkcjonował oddział chorób wewnętrznych w Wołowie, materiał do badań też był przewożony – i nikomu to nie przeszkadzało.

Pytam więc: co się zmieni na gorsze dla pacjenta? Mamy XXI wiek. Nowoczesna diagnostyka to automatyzacja, nowe urządzenia i dostęp do wyników online. Zamiast robić z tego politykę, zaufajmy specjalistom, którzy wiedzą, jak zapewnić wysoką jakość badań.

Tak, jak wspominał na ostatniej sesji dyrektor medyczny dr. Jakub Dynia – działania mają na celu zabezpieczenie lepszej jakości usług. Jeśli chodzi o sytuację czasu pobrania i jakości materiałów, które mogą być zbadane na miejscu PCM planuje przygotowanie stanowiska z analizatorami parametrów krytycznych, które skrócą czas do uzyskiwania wyników (tak, jak nazwa wskazuje). Dotyczy to badań w ramach Izby Przyjęć, Oddziału Chorób Wewnętrznych ale również w wyjątkowych sytuacjach dla pacjentów ambulatoryjnych. Pacjenci bardzo często wymagają szybkiego przekazania do innych ośrodków medycznych, a czas jest kluczowy. Takie analizatory umożliwią podjęcie ważnych,  krytycznych decyzji. Obecnie takiego sprzętu nie ma. Zróbmy to dla naszych rodzin dzieci i wnuków.

Reklama

KG: Radni z Brzegu Dolnego postulują, by gmina przejęła przychodnię. Czy taki scenariusz jest realny?

JJ: Tak, ten temat jest otwarty. Podobne postulaty miała Rada Miejska w Wołowie. Wiem, że taki plan rozważa również prezes PCM. Ostateczna decyzja i tak należy do udziałowców, którzy są głosem mieszkańców. Jeśli będzie wola wspólników, dojdzie do porozumienia.

KG: Co chciałby Pan powiedzieć mieszkańcom Brzegu Dolnego i całego powiatu, którzy martwią się o przyszłość opieki zdrowotnej?

JJ: Chciałbym, żeby wszyscy zrozumieli jedno: służba zdrowia w powiecie to jeden organizm. Nie ma osobno "wołowskiej" czy "brzeskiej" opieki – to jest wspólny system, który musi działać jako całość.

Reklama

Nie ma mowy o "zamykania" placówek czy "zabierania" usług. Są natomiast potrzebne zmiany, które mają poprawić jakość leczenia, dostępność specjalistów i bezpieczeństwo pacjentów. Wielu ludzi ma dziś poczucie, że zna się na polityce i na ochronie zdrowia. Ale może tym razem warto zaufać specjalistom, menadżerom stąd, z Brzegu Dolnego i Wołowa. Oni tu mieszkają i ich rodziny, dzieci, rodzice. Czy oni maja interes w tym, aby narażać ich na brak opieki? Oni naprawdę chcą uzdrowić ten system. Dajmy im działać, a nie tylko krytykować. 

 

Reklama

[email protected]

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/10/2025 10:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości