Rozmowa z Bohdanem Stawiskim, kandydatem do Rady Powiatu z KWW Porozumienie Powiatowe Wspólnota Dariusza Chmury, miejsce nr 10 (ostatnie).
- A jednak.... startuje Pan w wyborach do powiatu? Długo się Pan zastanawiał?
- Mieszkam tu od urodzenia i widzę, że nie dzieje się dobrze w naszym lokalnym samorządzie. Wybór był prosty. Albo chcemy coś zmienić w powiecie wołowskim, nadać mu charakteru, dynamiki, jakości, rozwoju albo nadal będziemy tkwili w marazmie i organizacyjnym nieładzie. Starosta Janusz Dziarski swoim lenistwem i nieróbstwem oraz aroganckim zachowaniem odebrał mieszkańcom nadzieję, że cokolwiek można w powiecie zrobić. Jego kadencja to zniszczona służba zdrowia w Wołowie, dziurawe i niebezpieczne drogi takie jak ta na trasie Wołów - Garwół - Nieszkowice - Proszkowa - Gródek, brak dialogu i szacunku do ludzi.
To jest straszne. To jest smutne, ale na szczęście idzie wiosna, która moim zdaniem przyniesie wielkie zmiany.
- Dlaczego mieszkańcy mieliby Panu uwierzyć, że nie będzie Pan takim samym leniem jak ... starosta. Tak go Pan nazywa.
- Tak nazywają go mieszkańcy. Co do pytania pani redaktor. No cóż. Każdy jest kowalem własnego losu. Pan Dziarski wybrał złą drogę, ja natomiast proponuje odnowę programową i etyczną naszego powiatu. Ludzie nie mogą wstydzić się za swoją władzę, za swój samorząd. Musimy nie tylko rozpocząć wielki plan inwestycyjny w wielu obszarach, ale także zmienić myślenie o samorządzie, który nie jest tylko pojęciem administracyjnym. To przecież miejsce, w którym żyjemy i na co dzień funkcjonujemy. Osobiście udowodniłem, że wiele rzeczy można zrobić dla ludzi...nie będąc nawet radnym. Powołam się na przykład nowych pociągów Kolei Dolnośląskich, które pojawiły się na trasie z Wrocławia do Wołowa. Byłem największym zwolennikiem w powiecie, aby te nowoczesne składy wreszcie zastąpiły na naszej linii brudne, niebezpieczne i zardzewiałe pociągi PolRegio. Można? Jak widać tak. Tylko trzeba mieć pomysł, determinację i chęć do pracy.
- Co chciałby Pan zrobić, zmienić w Powiecie Wołowskim jako radny?
Powiat potrzebuje impulsu. Mówiłem to wielokrotnie i będę powtarzał. Impuls to konkretne sprawy do zrobienia. Musimy stworzyć na terenie powiatu bezpłatną komunikację autobusową łączącą wszystkie miejscowości, wszystkie wsie ze stacjami kolejowymi w Wołowie i Brzegu Dolnym. Dość wykluczenia komunikacyjnego. Ludzie bez samochodów, młodzież czy osoby starsze muszą mieć stworzone warunki do swobodnego przemieszczania się. Takie rozwiązania są już w wielu miejscach w Polsce, chociażby w powiecie świdnickim, lubińskim czy w Środzie Śląskiej. Po drugie: wykorzystując środki zewnętrzne i współpracę z gminami należy rozpocząć remonty i modernizację "dróg wstydu". To co się dzieje na trasie Wołów- Gródek jest skandalem. Na innych odcinkach jest podobnie. Wielu mieszkańców ma żal do władz, że nic nie robią w tym kierunku. Są rozgoryczeni. Wiem, bo z nimi rozmawiam.
Zadbany powiat to również czyste i udrożnione rowy na wsiach, otwarte apteki w porze nocnej, nowe ścieżki rowerowe, systematycznie odśnieżane drogi w czasie zimy czy wsparcie dla uzdolnionej młodzieży, sportowców oraz strażaków z OSP. W ramach otwartości starostwa, które powinno być dla mieszkańców, proponuję, aby urząd był czynny we wtorek do 17.30. Ułatwi to wielu osobom załatwienie sprawy bez brania wolnego w pracy. Jako samorządowiec będę także dbał o dalszy rozwój kolei na trasie Wrocław- Wołów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze