Reklama

"Tatuaż na kółkach i serce do motocykli" – rozmowa z młodym artystą z pasją

20/06/2025 11:08

Ma własną, mobilną pracownię tatuażu, którą parkuje tam, gdzie zaprowadzi go klient albo motocyklowa intuicja. Uwielbia rozmowy, zapach tuszu i dźwięk silnika. Łączy precyzję igły z warsztatowym zmysłem mechanika. Rozmawiamy z młodym tatuażystą Dawidem Heluską, który nie boi się iść własną drogą – dosłownie i w przenośni.

- Od ilu lat tatuujesz? Jaki był twój pierwszy tatuaż wykonany samodzielnie?

Tatuuję od trzech lat a maluje od około dwunastu. Pierwszy mój tatuaż to tygrys. Pamiętam go dobrze. Podczas jego wykonywania zmazała mi się głowa tygrysa i musiałem malować ją patrząc na obrazek.  

- Skąd wziął się pomysł na mobilną pracownię tatuażu i jak wygląda codzienność takiego nietypowego przedsięwzięcia? Jak na studio mobilne reagują klienci?

Chciałem stworzyć coś nowego, coś czego jeszcze nie ma na rynku i w ten sposób stworzyłem  mobilne studio tatuażu.  Dzięki temu pomysłowi łapię szersze grono klientów,  podróżuje po różnych studiach tatuażu, po  domach, ze sprzętem sterylnie pakowanym w specjalnych kufrach.  Przykładam szczególną uwagę na to, aby wszystko było sterylne i zabezpieczone  przed jak  i w trakcie wykonywania tatuażu.  Odbiór klientów na moją mobilność jest pozytywna, jest to dla większości wygodne, gdyż ja mogę dojechać praktycznie wszędzie.  Z moich usług można skorzystać  stacjonarnie jak i mobilnie. 

Reklama

- Tatuaż to sztuka, ale ty równie mocno kochasz motocykle – jak łączysz te dwie pasje/ Co najbardziej pociąga cię w jednym i drugim hobby?  

 Od rana tatuuję, a wieczorami składam swój wymarzony motocykl, kocham przerabiać wszystko na swój własny styl zarówno tatuaże jak i motocykle. Uważam, że sztuka zawsze będzie sztuką, niezależnie od jej formy. Moje tatuaże tak samo jak mój motocykl odzwierciedlają mnie i całą ciężką pracę, jaka została włożona, by być tu, gdzie jestem teraz. 

- Opowiedz o jednej z najbardziej zapadających w pamięć rozmów, które odbyłeś podczas tatuowania – podobno jesteś świetnym rozmówcą!

Reklama

 Uwielbiam kontakt z nowymi osobami,  każda z nich  ma swój unikatowy charakter jak i pomysł na tatuaż.  Ile ludzi-  tyle pomysłów. Pewnego razu wykonałem najciekawszy tatuaż w swojej karierze- chłopak był strasznie zakochany i chciał odzyskać tę dziewczynę. Przedstawił mi plan działania i rzekł: Dawid słuchaj wytatuuj mi "Milena kocham Cię", ale na pięcie, żeby się zmazało w razie gdy do mnie nie wróci.  Tatuaż został zrobiony na szybko bez odbijania kalki,  pismem odręcznym i można go zobaczyć u mnie na Instagramie. Plot twist jest taki, że ta Milena nie wróciła do niego.

- Ciekawe czy tatuaż na pięcie się wytarł?

Reklama

- Tego nie wiem, ale historia zabawna. 

- Czy masz jakiś styl tatuażu, który najbardziej cię kręci, czy raczej lubisz eksperymentować i dopasowywać się do klienta?

- I tak i tak.  Pracuję w różnych stylach-  blackwork,  dotwork, linework. Niebawem jadę doszkalać się w tatuażu kolorowym. Nie zamierzam stać w miejscu, chcę poznać każdy styl tatuażu 

- Wykonujesz również covery? Jaki najbardziej spektakularny cover wykonałeś?

Tak wykonuje covery,  lecz nie każdego się podejmę.  Są to strasznie czasochłonne tatuaże  przez projekt,  który trzeba dostosować tak,  aby wszystko ładnie przykryć. Zawsze staram się pomóc,  lecz nie zawsze jestem w stanie sprostać oczekiwaniom klientów. Przy coverach trzeba nastawić się na to,  że nie wszystko będzie możliwe do zrealizowania ponieważ naniesienie niektórych wzorów nie przyniesie oczekiwanego efektu.

Reklama

- Gdzie można cię znaleźć? Jak się z tobą umówić na tatuaż?

- Jestem w mediach społecznościowych. Zapraszam do kontaktu na Instagramie -  Heluska_tattoo.

- Dziękuję za rozmowę. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości