W Wołowie i Brzegu Dolnym doszło ostatnio do szeregu aktów wandalizmu. Czy to oznacza, że potrzebujemy więcej kamer? Czy miejskie monitoringi powinny zostać rozbudowane? Co mówią o tym eksperci?
Portal Samorządowy podaje wyniki badań przeprowadzonych przez Fundację Panoptykon, z których wynika, że 61 proc. respondentów życzyło sobie zwiększenia liczby kamer na ulicach. Jedynie 15 proc. było przeciwnego zdania.
– Sama obecność kamer odstrasza przestępców, zapobiegając włamaniom i aktom wandalizmu – przekonuje Piotr Bettin, menedżer ds. rozwoju biznesu inteligentnych systemów video z Konica Minolta. – Gdy natomiast dochodzi do wykroczeń czy wypadków, inteligentne systemy video pomagają służbom w koordynacji działań oraz wykrywaniu sprawców – dodaje.
Operatorzy potrafią wskazywać miejsca, gdzie najczęściej popełniane są przestępstwa, by zwiększyć tam liczbę patroli prewencyjnych. Redukują liczbę fałszywych alarmów nawet o 90 proc.
Nie wszyscy eksperci są przekonani co do tych argumentów. – Być może monitoring ma działanie prewencyjne i odstraszające, ale osobiście nigdy nie widziałem raportu czy analizy, które by takie twierdzenie w jednoznaczny sposób potwierdzały – mówi nam Jędrzej Niklas, ekspert London School of Economics. – Jedynym czynnikiem, który niezaprzeczalnie ma znaczenie przy zwalczaniu czy ograniczaniu przestępczości, jest pozyskiwanie dowodów potencjalnego złamania prawa – dodaje.
źródło: Gazeta Wyborcza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A Jabłońska i tak handluje narkotykami a skorumpowana prokuratura daje przyzwolenie za drobne podarunki
A Jabłońska i tak handluje narkotykami a skorumpowana prokuratura daje przyzwolenie za drobne podarunki