Dramatyczne poszukiwania zakończone sukcesem. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie odnaleźli zaginionego 69-letniego mieszkańca powiatu, który przez kilkanaście godzin przebywał samotnie w lesie. Mężczyzna był skrajnie wychłodzony i nieprzytomny, trafił do szpitala dzięki szybkiej i skoordynowanej akcji służb.
Do zaginięcia doszło 3 maja. Wieczorem rodzina zgłosiła, że starszy mężczyzna wyszedł z domu w godzinach porannych i nie wrócił. Ze względu na jego wiek i pogarszające się warunki pogodowe – w regionie przeszła ulewa – sprawa została potraktowana priorytetowo.
- Od momentu przyjęcia zawiadomienia, wołowscy policjanci prowadzili działania poszukiwawcze, które utrudniały intensywne opady deszczu. W akcję zaangażowani byli wszyscy będący w służbie funkcjonariusze wołowskiej komendy. W działaniach wzięli udział również funkcjonariusze PSP w Wołowie, OSP w Krzelowie oraz OSP w Orzeszkowie - mówi asp. Janusz Rosa Oficer Prasowy KPP w Wołowie.
Mundurowi przeczesywali okoliczne pola i kompleksy leśne
Po kilkunastu godzinach intensywnych działań, w jednym z lasów znacznie oddalonym od miejsca zamieszkania zaginionego – odnaleziono 69-latka. Mężczyzna był nieprzytomny, przemoczony i wyziębiony. Policjanci natychmiast przystąpili do udzielania pomocy przedmedycznej i wezwali pogotowie. Ratownicy przetransportowali mężczyznę do szpitala.
To kolejny przykład na to, jak ważna jest szybka reakcja bliskich i sprawne działania służb w przypadku zaginięcia osoby starszej. - Przypominamy, że w przypadku zaginięcia, zwłaszcza osób starszych, chorych lub nietrzeźwych, czas ma ogromne znaczenie. Szybka reakcja bliskich i równie szybkie działania służb ratunkowych, mogą zapobiec tragedii - dodaje wołowski funkcjonariusz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widziałam pana starszego w jasnej kurtce letniej i ciemnych spodniach sportowych z telefonem w dłoni słuchał w języku angielskim bodajże. Na ul Pułaskiego w godzinach rannych,wysoki, szczupły w okularach pan myślę ,że to był ten pan.
Widziałam pana starszego w jasnej kurtce letniej i ciemnych spodniach sportowych z telefonem w dłoni słuchał w języku angielskim bodajże. Na ul Pułaskiego w godzinach rannych,wysoki, szczupły w okularach pan myślę ,że to był ten pan.