Po rozegraniu zaległych kolejek zaczyna powoli klarować się układ w tabeli ligi okręgowej. Wiatr w żagle złapali piłkarze MKP Wołów, a KS Rokita złapał lekką zadyszkę.
Za nami 8. kolejek okręgówki, choć co prawda nadal jeden mecz zaległy ma dolnobrzeski Rokita, który w środku następnego tygodnia rozegra spotkanie z Galacticos Solną. Tymczasem jednak przed 9. kolejką MKP Wołów i Rokita są sąsiadami w środkowej części tabeli. Już jutro na dolnobrzeskim stadionie biało-niebiescy powalczą o zwycięstwo z Dolpaszem Skokowa, a w niedzielę wołowska drużyna postara się powstrzymać liderów ligi - Orzeł Marszowice.
Walka o przełamanie
Sytuacja KS Rokity na początku sezonu wyglądała bardzo dobrze. Niestety to się zmieniło na początku września. Ostatni ligowy mecz biało-niebiescy zwyciężyli ponad miesiąc temu w 3. kolejce kiedy pokonali Orzeł Pawłowice. Później sytuacja wyglądała już nieco gorzej. Wiele remisów i dotkliwych porażek spowodowało, że miejsce w tabeli podopiecznych Piotra Stadnika znacząco spadło. Nie należy jednak wysuwać pochopnych wniosków. Od początku września ogromne zamieszanie wprowadziły alarmy przeciwpowodziowe i spowodowało to niemałe problemy dla wielu klubów. Przeniesione zostały 2 mecze Rokity. Piłkarze musieli rozgrywać swoje spotkania w środku tygodnia i może być to jedna z przyczyn średnich wyników. Rokita ma nadal jeden mecz zaległy z Galacticos Solną.
Już jutro o godzinie 15:00 rozpocznie się ciekawy mecz z bardzo dobrze radzącym sobie beniaminkiem rozgrywek - Dolpaszem Skokową. W tym meczu bardzo potrzebne jest zwycięstwo, a dolnobrzeżanie ten mecz rozegrają u siebie. Atut własnego boiska jest może być kluczowy w tym pojedynku, biorąc pod uwagę, że drużyna ze Skokowej nie jest najlepsza w starciach na wyjeździe. Pomimo wysokiego miejsca w tabeli Dolpasz na wyjeździe skompletował zaledwie 3 punkty. To najwyższa pora na wyczekiwane zwycięstwo!
Czy wołowska drużyna pokona liderów?
7 meczów, 19 punktów i fotel lidera okręgówki - takie marzenia mieli chyba wszyscy kibice MKP przed sezonem 24/25. Niestety to jest statystyka kolejnego rywala - Orła Marszowice. Marzenia MKP zostały chyba jednak szybko pożegnane jeszcze przed startem sezonu. Klub przechodzi mocny remont, a trener Paweł Tronina ma bardzo trudne zadanie, aby to wszystko poukładać. Jak na razie MKP jest bardzo ekstremalnym zespołem. Zdecydowanie dobrze radzą sobie w ofensywie. Zdobyli aż 20 bramek, lecz nie przekłada się to na dobrą pozycję w tabeli. Nadal ogromnym kłopotem jest zestawienie szyków defensywnych co widać po bardzo zróżnicowanych składach na kolejne mecze. Trener nadal stara się znaleźć najlepsze ustawienie i powoli wygląda na to, że coś zaczyna działać. Najbliższy, niedzielny mecz nie będzie jednak łatwy. Do Wołowa przyjeżdża ekipa, która do tej pory nie przegrała, a na wyjeździe prezentują się znakomicie, bo ani razu nie tracili punktów przy bilansie bramkowym 16-2. Trzeba jednak mieć nadzieję, a w tym pojedynku nawet remis będzie bardzo przyzwoitym wynikiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze