Do nietypowego zdarzenia zatrzymania złodzieja doszło dziś na stacji paliw w Wołowie. Jak się okazało cała akcja zaczęła się w Intermarche.
Mężczyzna ukradł w sklepie produkty spożywcze i przyuważony przez ochronę zaczął uciekać ulicami Wołowa. Za nim w pogoń ruszyli przypadkowi kupujący. Pojechali za nim autem i zatrzymali na stacji paliw. Ten nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Jednym z zatrzymujących złodzieja był Rafał Borzyński, prezes wołowskich wodociągów.
Nie bał się pan, że mężczyzna może być uzbrojony? Pytamy Rafała Borzyńskiego.
- W tamtym momencie nie myślałem o niebezpieczeństwie, to był impuls - opowiada R. Borzyński. - W aucie, do którego zapakowaliśmy złodzieja była moja żona, dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że mógł być uzbrojony. Policja pojawiła się na szczęście bardzo szybko. Chciałem pomóc ochroniarzowi złapać tego człowieka.
Całe zdarzenie nagrali przypadkowi mieszkańcy, którzy w szoku obserwowali pogoń a później zatrzymanie, zanim przyjechała policja.
Jak się okazało złodzieje to obcokrajowcy, którzy plądrują z produktów spożywczych okoliczne sklepy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
GOTHAM CITY ma Batmana, WOŁÓW ma Prezesa
GOTHAM CITY ma Batmana, WOŁÓW ma Prezesa