To będzie kolejna piłkarska potyczka pomiędzy zespołem z Wołowa i Brzegu Dolnego na poziomie ligi okręgowej. Kibice czekali na derby 10 lat i dostali je w końcu w poprzednim sezonie. Już jutro o godzinie 14:00 na wołowskim stadionie rozpocznie się prawdziwa piłkarska bitwa między MKP a KS Rokitą. O kulisach derbów opowiada Marek Gacek - piłkarz Rokity, wcześniej MKP.
Mecze pomiędzy MKP, a Rokitą zawsze wzbudzały wielkie emocje. Przez bardzo długi czas mieliśmy ogromny niedosyt tych spotkań. Zespoły rozstały się już w poprzedniej dekadzie i grały na innych poziomach rozgrywkowych, a później w dolnobrzeskiej piłce brakowało odpowiednich drużyn seniorskich. To wszystko na szczęście zmieniło się w poprzednim sezonie, kiedy KS Rokita awansował do ligi okręgowej.
Rokita rozgrywa dobry sezon ale...
Na papierze wygląda na to jakby Rokita miała przyjechać na stadion MKP po pewne zwycięstwo. Zespół z Brzegu Dolnego w obecnych rozgrywkach radzi sobie bardzo dobrze i zajmuje 5. pozycję w tabeli i mają jedną z najlepszych defensyw w lidze.
Problemem w tym sezonie dla biało-niebieskich są spotkania wyjazdowe. Bilans meczów wyjazdowych wynosi 1 wygraną, 2 remisy i 2 porażki i to właśnie w spotkaniach wyjazdowych wpuścili większość bramek. Ten wyjazd również będzie bardzo trudny dla podopiecznych Piotra Stadnika i będą musieli naprawdę się postarać, bo zespół z Wołowa z całą pewnością im nie odpuści.
Rozchwiane MKP
Z drugiej strony MKP Wołów w obecnym sezonie ma kłopoty z regularnym punktowaniem. Po ogromnych zmianach w szatni drużyna nie wygląda jeszcze na dokładnie zgraną, zwłaszcza w defensywie. Wołowska ekipa pod wodzą Pawła Troniny zajmuje 11. pozycję w tabeli, a mecze MKP są prawdziwymi rollercoasteremi, w których padają grady bramek. W sezonie 24/25 drużyna z Wołowa jest zespołem nieco ekstremalnym jeśli chodzi o ilość goli w ich meczach. Niestety dla kibiców MKP te gole padają jednak częściej dla przeciwników, bo dziurawa defensywa z Wołowa wpuściła tych bramek już 29.
Warto odnotować, że pomimo niskiej pozycji w tabeli MKP ma jeden z najlepszych ataków w lidze z 25 bramkami na koncie. W bardzo dobrej dyspozycji jest Norbert Walczak, który z pewnością będzie chciał zdobyć swoją 7. bramkę w lidze.
Będą emocje
Wygląda na to, że w teorii Rokita jest silniejszym zespołem w lidze, ale w takich meczach jak derby powiatu może być różnie. Śmiało można za to stwierdzić, że kibiców i emocji nie zabraknie, a stadion będzie wypełniony po brzegi.
W poprzednim sezonie derby dwukrotnie zwyciężał MKP Wołów, lecz była to zupełnie inna drużyna. Wówczas bardzo mocnym ogniwem w wołowskich barwach był Marek Gacek, który na wołowskich i dolnobrzeskich boiskach gra już od wielu lat. Teraz po latach powrócił do KS Rokity i będzie znów razem z dawnymi kolegami reprezentował zespół z Brzegu Dolnego jak niegdyś, kiedy to jeszcze KP Brzeg Dolny grał w III. Lidze. Dziś powie nam kilka zdań o derbach powiatu.

fot. KS Rokita 1946 Brzeg Dolny
- Masz za sobą już wiele derbów powiatu pomimo 10 lat bez tych meczów. Czy zauważyłeś, że kibicom brakowało tych pojedynków?
-W przeszłości zagrałem we wszystkich meczach derbowych w jakich tylko mogłem. Większość z nich była dla mnie zwycięska i mam nadzieję, że tak samo będzie w sobotę. Jako piłkarz doskonale widzę, że derby od wielu lat zawsze przyciągały kibiców zarówno drużyn z Brzegu Dolnego, Wołowa ale nie brakowało też nigdy kibiców z innych miast, a stadiony były wypełnione po brzegi.
- Jakie to jest uczucie strzelić gola w tak ważnym meczu, dodatkowo przy pełnych trybunach?
- Derby są zawszę emocjonujące pod każdym względem. Strzeliłem kilka bramek w tych meczach i jest to świetne uczucie. Mimo to w moim przypadku po bramce nie mogę okazywać radości, ponieważ reprezentowałem obie te drużyny w przeszłości.
- Czego możecie się spodziewać po twoich byłych kolegach z drużyny MKP?
- W tamtym sezonie strzelałem bramki dla MKP, ale teraz powróciłem po latach do Rokity i ponownie strzelam gole dla dolnobrzeskiego zespołu. Znam zespół MKP jak własną kieszeń. Uważam że będzie to ciężki mecz i podejdziemy do niego z ogromną pokorą i w pełni skoncentrowani. Osobiście czuję się bardzo dobrze przygotowany fizycznie, a gra sprawia mi wielką radość. Jako drużyna podchodzimy do każdego meczu profesjonalnie, staramy się skupiać bardziej na sobie niż na rywalu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze