Podczas sesji Rady Miejskiej w Wołowie radni zapytali wiceburmistrza Roberta Sadowskiego o postęp śledztwa dotyczącego pożaru kaplicy cmentarnej przy ul. Gajowej oraz o kwestie ubezpieczenia zniszczonego obiektu. Jak poinformował wiceburmistrz, gmina nie otrzymała jeszcze oficjalnych informacji z policji – postępowanie wciąż trwa.
Kaplica była ubezpieczona na kwotę 1 miliona złotych. Po zakończeniu działań śledczych i uzyskaniu niezbędnych ekspertyz technicznych, samorząd podejmie decyzję o odbudowie obecnego obiektu lub budowie nowej kaplicy.
Do pożaru doszło w nocy z 17 na 18 lutego 2025 roku. Ogień objął dach oraz wnętrze zabytkowej kaplicy cmentarnej. W akcji gaśniczej, która trwała kilka godzin, brały udział jednostki Państwowej Straży Pożarnej w Wołowie oraz ochotnicze straże pożarne z okolicznych miejscowości, m.in. Krzydliny Małej, Pełczyna, Warzęgowa i Krzydliny Wielkiej.
Według wstępnych ustaleń przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej, jednak ostateczne wyniki śledztwa jeszcze nie zostały ogłoszone.
Zniszczenia są bardzo poważne – dach kaplicy zawalił się do środka, a obiekt nie nadaje się obecnie do użytkowania. Mieszkańcy czekają na decyzje dotyczące przyszłości kaplicy, która od lat była ważnym miejscem na mapie Wołowa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze