Reklama

Punkty z wolnego. 4. liga. MKP Wołów

07/10/2021 19:32

Polonia Trzebnica 2-1 (2-1)
Bramki: N. Walczak (18’), R. Sobieraj (36’);
Żółte kartki: S. Supranionek, D. Rosiński, M. Gacek, O. Juwa, Ł. Iwaszków, R. Sobieraj;
MKP: Ł. Iwaszków – D. Kamiński, M. Wróbel, S. Supranionek, K. Moskwa, O. Juwa, D. Rosiński (63’ D. Stupieńko), N. Walczak (89’ K. Miłkowski), D. Draczyński (67’ K. Aramowicz), M. Gacek, R. Sobieraj.

Przed niedzielnym spotkaniem w 4.ligowym rankingu wyżej notowany był zespół z Trzebnicy, a biorąc pod uwagę domowe rezultaty wołowian - kibice nie mogli być spokojni o rezultat tej konfrontacji. Jak się należało spodziewać, pojedynek miał bardzo wyrównany przebieg i tym razem szczęśliwe zakończenie.

Już w pierwszej akcji niedzielnego spotkania dobrą dyspozycję pokazał Norbert Walczak, który dynamicznie przedzierał się na lewej flance, ale tym razem jego atak nie przyniósł zagrożenia pod bramką trzebniczan, którzy w kolejnych minutach pokazali, że w Wołowie zamierzają walczyć o pełną pulę. Obie drużyny rozpoczęły zaciętą walkę o zdominowanie środka pola, gdzie żadnej z nich nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi, ale nieco groźniej potrafili zaatakować przyjezdni i już po niespełna kwadransie rywalizacji mogli cieszyć się z prowadzenia, kiedy to po niegroźnej akcji ich atak rozwinął się na prawym skrzydle, nasi defensorzy nieco przyspali, a do zagranej wzdłuż bramki futbolówki jako pierwszy dopadł napastnik gości i pewnym uderzeniem otworzył rezultat konfrontacji.

Reklama

Chwilę później po drugiej stronie boiska składną akcję rozegrali wołowianie, ale tym razem Robert Sobieraj przegrał pojedynek z golkiperem przeciwnika i wynik nie uległ zmianie. Bramka Polonistów pozostała jednak niezdobyta tylko chwilę dłużej, gdyż w 18.min. nasza drużyna egzekwowała rzut wolny. Przy piłce ustawili się N. Walczak i Marek Gacek, a chociaż większość spodziewała się uderzenia kapitana MKP, to strzał oddał pierwszy z wymienionych, a był on na tyle silny i precyzyjny, że futbolówka ugrzęzła w siatce bramki trzebniczan, obok zupełnie zaskoczonego golkipera. W kolejnych minutach nadal byliśmy świadkami wyrównanego futbolowego spektaklu, w której żadna ze stron nie potrafiła zdobyć wyraźnej przewagi.

W takich pojedynkach często o ich rozstrzygnięciu decydują stałe fragmenty gry, a gospodarze w niedzielę mieli do nich nogę. Na chwilę przed zakończeniem 1.odsłony nasz zespół egzekwował kolejny rzut wolny i tym razem na trzebnicką bramkę uderzył już kapitan gospodarzy, ale strzał zdołał sparować bramkarz Polonii. Jego interwencję trudno jedna uznać za udaną, gdyż w jej rezultacie sprezentował on futbolówkę R. Sobierajowi, który uderzeniem z najbliższej odległości wyprowadził swój zespół na prowadzenia, z którym miejscowi zeszli do szatni.

Reklama

Po przerwie lepiej piłkarską rywalizację rozpoczął nasz zespół, gdyż szybko okazję do podwyższenia rezultatu miał M. Gacek, a później kolejny dynamiczny atak skrzydłem N. Walczaka wyprowadził na doskonałą sytuację strzelecką R. Sobieraja, ale tym razem futbolówka przelała się po nodze naszego napastnika i golkiper Polonii pewnie wyłapał nieudaną próbę uderzenia. Trzebnicki bramkarz pokazał spore umiejętności jeszcze przy uderzeniu rozgrywającego bardzo dobre zawody N. Walczaka, przenosząc futbolówkę po jego uderzeniu tuż nad poprzeczką i gdyby nie jego postawa, nadzieja w szeregach Polonistów umarłaby dość szybko. Tymczasem przez długi czas rezultat nie ulegał zmianie i w końcówce meczu goście - choć grali już w osłabieniu, ruszyli do zdecydowanego ataku, ale trudno stwierdzić, aby mieli jakiś konkretny pomysł na doprowadzenie do remisu. Z ich atakami w większości przypadków bowiem świetnie radziła sobie defensywa MKP, nie popełniając rażących błędów, choć pomyłki i złe zagrania oczywiście się zdarzały. Nawet w tym okresie bliżej kolejnego trafienia byli jednak gospodarze, ale nasz zespół zbyt nerwowo rozgrywał kontrataki i ostatecznie wołowianie nie zdołali postawić pieczęci na zasłużonym zwycięstwie, którego nie wypuścili do końcowego gwizdka arbitra. - To był trudny przeciwnik i w przeciwieństwie do nas, przystąpił do tego pojedynku w optymalnym składzie - powiedział po spotkaniu szkoleniowiec MKP Piotr Bolkowski. - Mecz mógł się podobać, szczególnie w swojej pierwszej odsłonie, ale zespół zasłużył na pochwałę za walkę i zwycięstwo za całą konfrontację. Punkty cieszą szczególnie, ponieważ zdobyte zostały przed własną publiczności, a to w ostatnim czasie nie wychodziło nam najlepiej.

Pozostałe wyniki: Strzegom - Bielawianka 4-2; Wierzbice - Sokół 2-1; Lechia - Polonia-Stal 1-0; Mirków/Długołęka - Orzeł 2-0; Piast Ż. - Słowianin 1-1; Moto-Jelcz - Piast N.R. 1-2; Barycz - Pogoń 0-2.

Reklama

TABELA

Lechia Dzierżoniów 8 24 28-4Polonia-Stal Świdnica 8 19 17-9MKP WOŁÓW 8 15 13-10Piast Nowa Ruda 8 14 14-13Barycz Sułów 8 13 14-11Polonia Trzebnica 8 13 13-13Sokół Marcinkowice 8 12 22-15Słowianin Wolibórz 8 11 17-15Orzeł Ząbkowice Śl. 8 10 14-14Pogoń Oleśnica 8 10 15-19Piast Żerniki 8 7 11-16Bielawianka Bielawa 8 7 13-19WKS Wierzbice 8 7 9-16Moto-Jelcz Oława 8 7 7-14AKS Strzegom 8 6 10-21GKS Mirków/Długołęka 8 5 10-18

9.kolejka (9-10 października): Polonia - Mirków/Długołęka; Słowianin - Wierzbice; Orzeł - Piast Ż.; Bielawianka - Moto-Jelcz; Polonia-Stal - Strzegom; Sokół - Barycz; Pogoń - Lechia.
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości