Minionego weekendu rozegrane zostały pierwsze dwie rundy fazy pucharowej LHBD. W sobotę szesnaście drużyn miało okazję rozegrać 1/8 finału, a zwycięzcy tych pojedynków już dzień później musieli udowodnić swoje umiejętności w ćwierćfinałach. Zarówno podczas sobotnich jak i niedzielnych meczach nie zabrakło emocji oraz nie lada niespodzianek
Niemałą zagadką obecnego sezonu jest drużyna Odry Rzeczycy. Zespół, który w grupie B zajął zaledwie przedostatnie miejsce zdołał wywalczyć sobie awans do fazy pucharowej poprzez baraże, w których pokonali Orzeł ZGK. Zapewne nikt nie przypuszczał, że piłkarze Odry zawalczą o najwyższe cele na turnieju, bo już w 1/8 finału przyszło im się zmierzyć z Automax – liderami grupy A. Ku wielkiemu zaskoczeniu zdołali oni jednak pokonać faworytów wygrywając 3-2. Zespół, który w ośmiu meczach fazy grupowej zdołał zanotować zaledwie jedno zwycięstwo, pewnie wkroczył w fazę pucharową. W ćwierćfinale przyszło im się zmierzyć z drużyną pod Lekko Spoconych. Po zaciętym i emocjonującym pojedynku Odra Rzeczyca ponownie zdołała wyjść zwycięsko. Niesamowitą walką do samego końca udało im się zapewnić sobie miejsce w półfinale, w którym stawią czoła jednej z najbardziej bramkostrzelnych drużyn - Pewniaczkom.
Prawdziwą ozdobą weekendowych meczów był pojedynek pomiędzy RKS HUWDU a Pewniaczkami. RKS po zaciętym pojedynku w 1/8 finału z FC BAXTON wywalczył sobie miejsce w ćwierćfinale. Przeciwko nim stanęła rozpędzona drużyna Pewniaczków, która wcześniej pewnie wyeliminowała zespół Wszyscy za Jednego, zwyciężając 7-3. Początek meczu był bardzo wyrównany. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem remisowym, po bardzo ładnych bramkach z dystansu. Autorem jednej z nich był Dominik Chylak grający dla RKSu, który popisał się ładnym lobem z własnej połowy boiska. Druga połowa wyglądała już zdecydowanie na korzyść ekipy Pewniaczków. Po początkowych kłopotach otworzyli worek z bramkami i pewnie zwyciężyli spotkanie aż 11-3. Wynik jednak uległ znacznemu podwyższeniu pod koniec drugiej połowy, a mecz był bardziej wyrównany niż rezultat na to wskazuje. Drużyna zwycięska tak wysoki wynik zawdzięcza głównie kapitalnej dyspozycji swoich dwóch zawodników. Najlepszymi zawodnikami ćwierćfinałowego starcia bez cienia wątpliwości można nazwać braci Miłosza i Kacpra Kowaluka. Ich pewna gra w ataku jak i w obronie przeważyła o wyniku spotkania.
W najbliższą sobotę rozstrzygnie się reszta pojedynków. Zespoły będą miały okazję rywalizować w półfinałach, finale oraz w meczu o 3. miejsce. Znamy już pary półfinalistów. Pewniaczki zmierzą się z Odrą Rzeczyca, a rozpędzone FC Błonie podejmą Spartę 1906.
Gabriel Zagrodny
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze