Ulepszanie ziemi
Ojciec Bolesława Wysokiego nie doczekał powrotu do ojczyzny. Zmarł na wygnaniu. Syn powrócił po 17 latach, w 1163 r. Dzięki interwencji cesarza Barbarossy odzyskał wraz z bratem swoją dziedziczną dzielnicę – Śląsk. Miał wówczas około 36 lat. Nie pogodził się jednak z utratą dzielnicy senioralnej, chciał ją odzyskać, co skończyło się… kolejnym wygnaniem z kraju. Po powrocie nie podejmował już takich prób. Skoncentrował się na Śląsku, co nie znaczy, że powracając do ojczyzny miał konkretny plan modernizacji księstwa. Byłoby to zbytnie uproszczenie. Historycy dostrzegają jednak elementy późniejszej polityki gospodarczej w regionie zbieżne z doświadczeniami Bolesława Wysokiego wyniesionymi z pobytu na obczyźnie. Dostrzegł tam, jak poprzez wspieranie nowego osadnictwa na słabo zagospodarowanych, mało ludnych ziemiach, można zwiększać dochody władcy, co znalazło wyraz w przywilejach nadanych m.in. opactwo lubiąskiemu. Przypuszcza się, że zintensyfikował górnictwo w rejonie Złotoryi poprzez sprowadzanie specjalistów biegłych w zaawansowanych metody wydobycia. Wpłynął też na nowatorski charakter książęcego zamku we Wrocławiu, na co wskazują najnowsze badania architektoniczne jego reliktów. Wzniesiony został z cegły w formie wskazującej na jego lombardzką genezę, co badacze wiążą z włoskimi doświadczeniami księcia Bolesława Wysokiego, zwłaszcza oblężeniem Mediolanu. Według nich Bolesław Wysoki był jednym z inicjatorów „ceglanego przełomu” na Śląsku i w ogóle ziemiach polskich. Nie oznacza to, że stosowano tę metodę już wówczas w budownictwie powszechnie, a jedynie, że książę po powrocie do kraju podjął próby jego modernizacji wykorzystując swe emigracyjne doświadczenia. Bez wątpienia stał się pionierem „melioratio terrae” – zakrojonego na wielką skalę procesu „ulepszania ziemi”, który w XIII w. odmienił Śląsk i w kolejnym wieku uczynił z tego regionu najbardziej rozwiniętą kulturowo i gospodarczo dzielnicę Polski. To Bolesław Wysoki położył podwaliny pod późniejsze sukcesy gospodarcze i politycznego swego syna, Henryka Brodatego, który stał się najpotężniejszym polskim Piastem.
Lubiąż – dziedzictwo Piastów
Dynastia wymarła w XVII w., ale pozostało dziedzictwo Piastów, na straży którego stanęli cystersi z opactwa w Lubiążu, założonego przez Bolesława Wysokiego. Przynieśli ze sobą kulturę pisma, międzynarodowe kontakty, nowoczesne formy organizacyjne, nowatorskie formy gospodarowania i osadnictwa. Po wymarciu Piastów uznali się za ich sukcesorów, podkreślając swą rolę jako kontynuatorów ich misji cywilizacyjnej. Zarazem legitymizowali w ten sposób swe prawa własności do ogromnego majątku, który zgromadzili przez wieki w wyniku donacji m.in. Piastów. Znaczenie tej dynastii dla regionu przedstawili w opactwie m.in. przy pomocy zachowanego do dziś programu ideowego wystroju Kaplicy Książęcej. Tym sposobem uwypuklili też z nią swe związki, a byli u początków linii śląskiej Piastów. W Pforcie, skąd sprowadził ich do Lubiąża Bolesław Wysoki, pozostawali w bliskich relacjach z tym księciem i jego ojcem. Znaczenie Lubiąża wykracza zatem poza historię samego klasztoru. Jeśli szukamy miejsca, gdzie spotykają się początki śląskiej linii Piastów, europejskie doświadczenie jej protoplasty, źródła programu przemian gospodarczych, wielka fundacja upamiętniająca dynastię i miejsce spoczynku samego Bolesława Wysokiego oraz jednego z jego potomków – Przemka ścinawskiego, założyciela Wołowa – to jest nim właśnie Lubiąż. Wciąż odzywają się w nim echem spory z czasów rozbicia dzielnicowego, wyprawy krzyżowej, Mediolanu i Pforty, a projekt „Piastowski Wołów – odkrywanie historii miejsca” daje okazję, by o tym przypomnieć, wzmacniając tożsamość lokalną mieszkańców.
Marek Perzyński
Publikacja powstała w ramach projektu „Piastowski Wołów – odkrywanie historii miejsca”, realizowanego przez Miejską i Gminną Bibliotekę Publiczną w Wołowie, dofinansowanego ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra”.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze