Reklama

Pożegnanie księdza Wojciecha Buźniaka

26/08/2020 14:54

Już raz, ze względu na Chrystusa, opuściłem swój dom - mówi ks. Wojciech/

- W czasie formacji seminaryjnej jeden z profesorów mówił nam klerykom, że dom jest tylko tam, gdzie jest Mama. Od kilku lat już wiem, że ów profesor bardzo się mylił - podkreśla ks. Wojciech Buźniak z parafii św. Wawrzyńca w Wołowie. - Dom jest nie tylko tam, gdzie jest Mama. Dom jest tam, gdzie są ludzie, którzy zajmują szczególne miejsce w naszych sercach, którzy nie są dla nas obojętni, a wręcz przeciwnie, bardzo nam na nich zależy. To oni stanowią naszą Rodzinę.

- Już raz, ze względu na Chrystusa, opuściłem swój dom, był to Dom Rodzinny. Dziś staję przed jeszcze trudniejszym zadaniem, by opuścić Dom i Rodzinę, którą było mi dane tworzyć.Tak! Wołów to mój Dom - mówi  ks. Wojciech.  - Dom pełen ludzi, których kocham, na których mi zależy i którzy mają wyjątkowe miejsce w moim sercu. Chcę tak jak to uczyniłem w kościele, na Mszy Świętej, która była dziękczynieniem za 5. lat służby w parafii św. Wawrzyńca w Wołowie, powiedzieć i tutaj moje OGROMNE DZIĘKUJĘ dla Tych wszystkich, którzy przez ten czas mojej posługi w tym mieście tworzyli mi Dom pełen miłości. DZIĘKUJĘ Bogu za każdego z Was, którego Jezus postawił w tym czasie na mojej drodze i z którym było mi dane kroczyć drogą ku Bogu i Jego Królestwu. Stanowicie moją Rodzinę, której nigdy nie zapomnę, zwłaszcza modląc się za Was przy Chrystusowym Ołtarzu. Tak jak wracam do Domu Rodzinnego, tak, chociaż już w innej roli, będę wracał do tego Domu, do Wołowa, Mojego Miasta i Mojego Domu - mówił na mszy pożegnalnej ksiądz Buźniak, do zgromadzonych wiernych.

Reklama

materiał ukazał się w numerze 32. Kuriera Gmin z 6 sierpnia

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości