Reklama

Dlaczego nauczyciele nie słuchają rodziców?

14/10/2020 14:23

14 października obchodzimy Dzień Nauczyciela. Święto, w którym dziękuje się pedagogom za naukę, czas, który poświęcają dzieciom. W tym roku zostali wystawieni na szczególną próbę, podobnie jak rodzice. Czy to wina pedagogów czy systemu edukacyjnego w naszym kraju? Zapytaliśmy na facebooku rodziców o ocenę nauczycieli i nauczyciela o ocenę rodziców.

„Porażka”, „jak za komuny” to jedne z opinii rodziców na temat
sposobu nauczania dzieci, który pojawiły się w komentarzach na
facebooku, kiedy zapytaliśmy czy są zadowoleni ze sposobu nauczania ich dzieci w naszych szkołach. Nauka pod klucz czy wspieranie niezależnego myślenia uczniów - jak uczą dziś nauczyciele?

Poznaliśmy stanowisko i argumenty dwóch stron: rodziców i nauczyciela, który zgodził się na rozmowę mówiąc jak rodzice interesują się swoimi dziećmi. Na pytanie: „jak uczą dziś nauczyciele?” uzyskaliśmy wiele negatywnych opinii od rodziców, których dzieci uczęszczają do tutejszych szkół:

Reklama

- Trzymają się ostro ram. Jak dla mnie coś strasznego.

- Wszystko zależy od podejścia nauczyciela. Są tacy z powołaniem, którzy mimo sztywnych wytycznych wychodzą poza ramy i motywują do samodzielnej pracy i myślenia. A są zarówno tacy, którzy minęli się z powołaniem i próbują przebrnąć jakoś przez ten etap zwany nauczaniem. Przy czym w zaparte idą realizując program ściśle według schematu i klucza.. Jednoznacznie nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Jednak zauważyć idzie, że ówczesne czasy, pensja i ograniczenia nie popychają młodych, ambitnych ludzi w stronę kształcenia się jako przyszli nauczyciele. A Ci prawdziwi z powołaniem nie są doceniani. Zależy również od etapu nauczania. W młodszych klasach na pewno jest więcej swobody jeżeli chodzi o rozwój samodzielnego myślenia i fantazje dotyczące zajęć. Na późniejszym etapie to tylko klucz, klucz i klucz. Ale czy to wina nauczycieli? Wymagań ministerstwa? Czort wie.

Reklama

- Mają podejście jak za komuny. Jak nie ma kary i pokazania co źle robią to nie jest ok. Zamiast wspierać, pokazywać i odkrywać mocne strony dzieci to w większości pokazywane są ich słabe strony.

- Ostatnio mój syn miał pytanie dotyczące kosmosu. Uznałam, że najlepiej będzie jak zapyta o to w szkole. Pomyślałam, że to zachęci go do chodzenia do szkoły. Od nauczycielki usłyszał konkretną odpowiedź: „Teraz prowadzę
lekcję.” Myślę, że wprowadzenie od czasu do czasu ciekawostki w trakcie lekcji przykułoby uwagę dzieci.

Reklama

Materiał ukazał się 8 października w "Kurierze Gmin"

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości