Reklama

Staram się zachęcać uczniów ciekawą opowieścią lub kontrowersyjnym podejściem do tematu

14/10/2020 14:36

Rozmowa z Agnieszką Michnowską, nauczycielką jednej z wołowskich placówek, o tym jak sytuacja wygląda z „drugiej strony” i jaka jest obecnie relacja rodziców z nauczycielami.

Jak w trakcie Pani pracy zmieniła się edukacja w Polsce?

- Kilka razy zmieniała się podstawa programowa, przedmioty albo ich nazwy, ale uczeń nadal pozostał z nadmiarem niepotrzebnych treści do zapamiętania, zlikwidowano gimnazja, ale nie bolączki systemu edukacji.

Czy ma Pani swoje metody na zachęcenie uczniów do nauki?

Staram się zachęcić ciekawą opowieścią połączoną z obrazem (zdjęcia, filmy), kontrowersyjnym podejściem do tematu (np. czy myślicie, że powstanie warszawskie miało sens?) i nawiązaniem dyskusji. Czasem trzeba sięgnąć po śmieszną anegdotkę. Staram się pracować ze źródłami (np. artykuły ze starych gazet), angażować uczniów w projekty edukacyjne.

Reklama

Po czym można poznać dobrego nauczyciela?

Dobry nauczyciel powinien być według mnie merytoryczny, umiejący przekazać wiedzę, zainteresować swoimi zajęciami; powinien umieć
rozmawiać z ludźmi, być empatyczny i wyrozumiały.

Nauczyciele dziś stawiają na wspieranie ciekawości, aktywności i samodzielności uczniów czy raczej skupiają się wyłącznie na zrealizowaniu programu, czyli na tzw. trzymaniu się ram?

Większość nauczycieli niestety realizuje podstawę programową i zależy im na wynikach maturalnych, nie na ciekawej lekcji. Dzieci dziś uczą się głównie pod egzaminy zamiast uczyć się samodzielnego m y ś l e n i a .
Trudno o to winić nauczycieli, skoro tego oczekują rodzice i dyrektorzy.

Reklama

Czy obecnie rodzice uczniów współpracują z nauczycielem w monitorowaniu postępów w nauce? Interesują się bardziej edukacją swoich dzieci?

W dobie dziennika elektronicznego śledzą postępy swojego dziecka w nauce, ale przez to rzadziej są w szkole i rzadko angażują się w życie szkoły.

Zauważyła Pani, żeby rodzice uczniów wymagali dziś więcej od nauczycieli?

Na pewno rodzice dziś więcej wymagają, bo są bardziej świadomi swoich i dziecka praw, obowiązków nauczyciela, a także bardziej odważni w zwracaniu uwagi nauczycielowi na nieprawidłowości. Także z jednej strony
bardziej wymagający i kontrolujący nauczyciela i szkołę, ale z drugiej strony - mało zaangażowani, w szkole zwykle nieobecni. W liceum w klasach maturalnych frekwencja na spotkaniach z nauczycielami - średnio 5%.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości