Kierowcy tankujący w Wołowie, Brzegu Dolnym i okolicach przecierają oczy ze zdumienia. Wrzesień przyniósł drastyczną falę podwyżek na lokalnych stacjach paliw. Na pylonach w naszym powiecie benzyna Pb95 zatrzymała się na poziomie 7,99 zł za litr, a za olej napędowy płacimy już nawet 8,84 zł, a w wersji premium niemal 9 zł. Skąd tak wysokie stawki i czy czeka nas przekroczenie kolejnych barier?
Mieszkańcy powiatu wołowskiego, którzy w ostatnich dniach zjeżdżają na stacje benzynowe, muszą przygotować się na spory wydatek. Zdjęcie z lokalnej stacji Orlen w naszym regionie mówi samo za siebie – operatorzy balansują na granicy psychologicznych limitów:
Eurosynteza / Pb95: 7,99 zł/l – zabrakło zaledwie jednego grosza do symbolicznej bariery 8 zł,
Olej napędowy (ON): 8,84 zł/l – historyczny rekord stał się faktem,
Verva Diesel: 8,99 zł/l – litr paliwa premium kosztuje już niemal 9 zł,
Verva 98: 8,84 zł/l,
LPG: 3,09 zł/l – po niemal 20 tygodniach spadków cena autogazu w powiecie również podskoczyła powyżej 3 zł.
Sytuacja w naszym regionie jest bezpośrednim odbiciem trendów ogólnopolskich, o których alarmuje Biuro Maklerskie Reflex. Średnia krajowa dla Pb95 wyniosła w mijającym tygodniu 7,89 zł/l, jednak na wielu stacjach – tak jak w powiecie wołowskim – stawki powędrowały od razu do pułapu 7,99 zł.
Po wrześniowym powrocie pełnej stawki VAT (z 8% do 23%) rynek paliwowy nie zdołał złapać oddechu. Dzisiejsze obciążenia podatkowe stanowią wprawdzie ok. 40% ceny końcowej przy dystrybutorze (mniej niż przed kryzysem, gdy było to blisko 50%), ale głównym problemem są zawirowania międzynarodowe:
Ropa i gotowe paliwa na giełdach: baryłka ropy osiągnęła poziom 110 USD, a giełdowe notowania gotowego diesla skoczyły do 1500 USD za tonę.
Napięcia i ataki na rafinerie: sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz ukraińskie uderzenia w rosyjską infrastrukturę naftową drastycznie ograniczyły podaż diesla w Europie.
Ceny hurtowe Orlenu: metr sześcienny ON w hurcie kosztuje 7167 zł netto, co po doliczeniu VAT oznacza bazową stawkę ok. 8,82 zł/l – jeszcze zanim stacja doliczy swoje koszty i marżę.
Na stacjach w Wołowie czy Brzegu Dolnym gołym okiem widać walkę o to, by na wyświetlaczach nie pojawiła się „ósemka” z przodu przy Pb95 ani „dziewiątka” przy podstawowym dieslu.
W praktyce właściciele stacji ratują rentowność żonglerką marżami: olej napędowy sprzedawany jest często niemal po kosztach hurtowych (lub wręcz z minimalną marżą ujemną), podczas gdy na benzynie 95 marża detaliczna pozostaje wysoka. Jeśli jednak napięcia na rynkach gotowych paliw nie opadną, kierowcy z powiatu wołowskiego mogą wkrótce zobaczyć na pylonach stawki, jakich w historii lokalnego handlu paliwami jeszcze nie było.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze